Generalnie - to raczej oczywistość, bo tradycja, ale ponieważ różne alergie bywają... Chodzi mi o dawny, zapewne przez większość zapomniany (bądź nigdy nie znany) zwyczaj nazywania okrętów wojennych MW od czołowych polityków SLD. Jako przykład podam jacht "Izabela Jaruga Nowcka" (I Wandystańska Wyprawa Krajoznawcza) czy flagowy okręt SML OLPWMiW "Aleksander Kwaśniewski". Czy razi to kogoś jako kalka z reala, czy nie razi?
Pytam, bo planuję serię publikacji dot. SML i nie chcę iść pod prąd ogólnej woli w kwestii nazewnictwa.
Druga sprawa to skrót przed nazwą - odpowiednik realowego ORP, czyli Okręt Rzeczypospolitej Polskiej - do tej pory nie było to uregulowane i o ile pamiętam były różne skróty (ja chyba używałem na zasadzie kalki OMW). Teraz proponuję inną formę - wyżej wspomniane OLPWMiW, czyli "Okręt Ludu Pracującego Wandejskich Miast i Wsi" jako odwrócenie monarchicznego HMS (His/Her Majesty Ship - Okręt Jego/Jej Królewskiej Mości). Co o tym sądzicie?
-- ☠PTRReceived on Fri 07 Dec 2012 - 07:13:22 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:31 CET