Coś jest na rzeczy, bo pamiętając swoje wandejskie
początki, czyli połowę 2004 roku, kiedy to jeszcze
Wandystanu wprawdzie nie było, ale działała KPS,
czytając wypowiedzi duetu Winnicki & Konieczny
właśnie poczułem z marszu o.c.b., tak samo było z
towarzyszem na przykład, jak sądzę, nie mniej jedno co
wiemy na pewno, to że tworzenie niszy w ramach niszy jaką
są mikronacje jest niewystarczające, aby nawet przy
dużych staraniach tworzyć bardzo aktywne samodzielne
państwo wirtualne. Staraliśmy się przez lata (ja do 2009
roku). Aby zabawa była bardziej masowa narracja musi być
bardziej egalitarnym poziomie. O tyle dobra jest obecna
pozycja MW, gdyż mimo wszystko ma pożywkę (populację
Sarmacji) z której może mniej lub bardziej, ale czerpać.
Pytanie tylko czy mniej czy bardziej. Nie jestem już
mieszkańcem Wandystanu, ale ten kraj mojej korony jest na
tyle atrakcyjny, na tyle różny od innych sarmackich krain,
że chciałbym aby był możliwie aktywny. Nie chciałbym
aby szedł na kompromisy na tyle dalekie, aby zatracić
swój klimat, ale pewne kompromisy warto byłoby rozważyć
mimo wszystko. Nie wiem jak ja zareagowałbym na
"wypierdalać". Jak ja stawałem się
Wandejczykiem, wypierdalać na przykład nie funkcjonowało,
nie funkcjonował tak mocno zakrojony pornosocjalizm, było
więcej betonu w stylu Kellera i więcej "typowej"
mikronacji w stylu Sobczaka. Więc to nie jest tak, że
Wandystan zawsze oddychał tylko jednym płucem -
pornosocjalistycznym.
-- Piotr_II_Grzegorz Wiadomość została dodana na Forum Centralnym w podforum Życie Wandystanu, w wątku Życie w wandystanie pod adresem http://fc.sarmacja.org/viewtopic.php?f=275&t=8999&p=89677#p89677. Aby na nią odpowiedzieć, udaj się pod powyższy adres. Odpowiedź na LDMW nie dotrze do wszystkich potencjalnie zainteresowanych.Received on Tue 20 Nov 2012 - 02:54:01 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:30 CET