> Jakkolwiek by to nie nazwać czas nieustannie biegnie. Moja bytność w
> Mandragoracie Wandystanu jest prawie znikoma. Chciałabym zapytać czy
> istnieje coś takiego jak gość w Wandystanie?
Ale w jakim sensie? Jest towarzyszka z nami na liście, a nie jest obywatelką, więc właśnie gościem, bo niby kim innym? Formalnego statusu „gościa” nie ma, kiedyś można było być po prostu mieszkań- cem bez obywatelstwa, albo inwestorem zagranicznym, ale w tej chwili, kiedy funkcjonujemy w ramach KS, tego rodzaju rozgraniczenia nie mają chyba racji bytu.
Btw, obywatelem też możecie zostać, do czego zachęcam. Wystarczy żeby „bytność” przestała być „prawie znikoma” ;)
-- z socjalistycznym pozdrowieniem akć mdgr ppłk Alojzy Pupka-Bumbum komisarz ― elektron ― esencjat „Głównego źródła zła należy doszukiwać się w liberalizacji poglądów i stanowisk odnośnie szeregu ważnych spraw. I to zło musimy wykorzenić od podstaw.” – Enwer Hodża na IV plenum KC APPReceived on Wed 07 Nov 2012 - 02:37:33 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:30 CET