*pewnie bardziej bym bronił JKMa, gdyby jego język był czysto dreamlandzki. Ale mamy Księcia, który się wandejskich, domowych zwyczajów nie pozbył, niech więc nie rżnie głupa i zauważy, że ubierać cos w słowa nie ładne jeszcze mniej przystoi Gronostajowi niźli przez niego nobilitowanym... Nigdy nie miałem pretensji, akceptuję takie podejście, to cecha indywidualna. Ale jeśli się chce karać za coś podobnego innych, to chyba należy poczytać pewną pracę pewnego eksmandragora o pewnym mikronacyjnym systemie...
-- Ignacy Chojnacki de Ruth [Non-text portions of this message have been removed]Received on Thu 25 Oct 2012 - 13:55:09 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:30 CET