Strasznie ciężko się przebrnąć przez taką dyskusję
prowadzoną tu i na LDMW a czasu mam niedostatek więc mogę
powtarzać po kimś albo nie odnieść się do wielu rzeczy,
ale trudno. Po pierwsze stronie ogniem, a już straszenie
secesja z tak błachego, proceduralnego powodu jest nie
tylko nie wandne ale również nieakceptowalne szczególnie
u sprawujących urzędy. Jest działanie wbrew Wandejskiej
racji stanu. A jeśli jest to trolololo to wyjątkowo nawet
jak na PETR żałosne. Aż poczułem absmak ;-)
Po drugie, bezlitosne prawo, choć jest prawem to jest złym
prawem, jednak winą należy obarczyć sejm nie zaś
księcia. I co to za szantaż "jak nie zobaczę jednego
postu przeciw to bla bla " mojego postu przeciw tej
ustawie też nie znajdziecie, znaczy winny! Mnie wprawdzie
wtedy nie było ale pewnie wielu jest takich którzy wtedy
żyli, ale akurat nic nie powiedzieli. Mówimy nie takim
chwytom erystycznym!
Po trzecie zamiast pitolić i uskuteczniać naparzanki to
lepiej znaleźć konstruktywne wyjście, a takim może być
tylko dążące do racjonalnej zmiany prawa. Moja propozycja
w tym względzie to dopisać do ustaw punkt mówiący o
możliwości odwołania się/ zaskarżenia decyzji czy jak
to nazwać. Wtedy będzie sprawiedliwie urzędnicy nie
będą musieli śledzić listy dyskusyjnej czy tam innych
miejsc, za to gdy automatyczny system kogoś skrzywdzi,
będzie prawna drogo o naprawienia szkód. Czy a powinno to
być proste i obciążające zbytnio nikogo rozwiązanie?
Piszę przez forum, bo ktoś całkiem moim zdaniem
niepotrzebnie przeniósł tutaj przez co na LDMW zrobił
się burdel z mnóstwem różnych wątków i nie wiadomo
gdzie napisać odp. PRECZ Z FORUMEM!
--
KR Lepki
Wiadomość została dodana na Forum Centralnym w podforum Życie Wandystanu, w wątku Zbiorczo pod adresem http://fc.sarmacja.org/viewtopic.php?f=275&t=8657&p=85870#p85870.
Aby na nią odpowiedzieć, udaj się pod powyższy adres. Odpowiedź na LDMW nie dotrze do wszystkich potencjalnie zainteresowanych.
Received on Mon 15 Oct 2012 - 10:09:23 CEST