>
>
> A jakże! Skoro Perunowi nie chce się raz na, kurwa,
> miesiąc zalogować (nawet rzadziej, wystarczy po prostu
> wchodzić, jeżeli przeglądarka pamięta ciastka), to
> urzędnikom ma się chcieć sprawdzać listę dyskusyjną, o
> której od razu była mowa, że brak integracji będzie
> wiązał się z problemami. To mówił Piotr Mikołaj, nie
> ja, nie wy. I tak się stało.
>
Khand, logowałem się chętnie i dość często jak na mnie. Realioza sprawiła, że Tow. Radziecki przejął pałeczkę, po oficjalnych pełnomocnictwach itp., ale na LDMW się wypowiadałem. Gdzie tu jest moje zaniechanie niby? Bo w knajpie nie klikałem? Na forum i tak wypowiadałem się sporadycznie.
>
> Gdyby to byli urzędnicy opłacani za realnym wynagrodzeniem
> - to ja rozumiem służebną funkcję państwa wobec
> jednostki bardzo szeroki. Ale tu mamy ludzi, którzy
> poświęcają swój realny czas. Mamy wielogodzinne
> sprawdzanie - bo jest 83 obywateli, z czego kilu na granicy.
> Procedura odebrania jest przeprowadzana codziennie. Więc,
> żeby to robić obiektywnie to trzeba byłoby codziennie
> poświęcać pół godziny, po to by Perun mógł sobie
> olewać bardzo uciążliwy obowiązek zalogowania. Nikt tej
> pół godziny dziennie nie ma. Pół godziny dziennie to 15
> godzin w miesiącu. Jeden klik Peruna to 15 sekund. Coś nie
> tak z proporcjami? Okej - 15 sekund x 80 obywateli, daje
> globalnie 20 minut w miesiącu na proces obowiązkowego
> logowania.
>
> C.b.d.u.
>
>
Teraz po prostu pierdolicie. Przeczytajcie jak wyżej. W dupie mam klikanie
w systemie, mnie kręci działanie w mikronacji, nie Wasza gierka, chociaż
doceniałem jej różne aspekty, ale zwyczajnie ostatnio nie miałem na nie
czasu.
-- ANP [Non-text portions of this message have been removed]Received on Sun 14 Oct 2012 - 17:18:17 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:30 CET