> Jednak biorąc
> pod uwagę inwestycje, które podejmują niektórzy aby zwiększyć
> produkcję zboża (co prawda inwestycje w obszarnictwo, ale biorąc pod
> uwagę, że podejmują je nawet niektórzy wandejczycy, spuśćmy na to
> zasłonę milczenia), chodzi o jakąś tam zwracalność inwestycji, która
> znacznie się wydłuża, szczególnie przy skoku o 10 lt na jarudze.
Towarzysze! Z tymi inwestycjami to ktoś was w chuja zwyczajnie robi. Większość folwarków powstała jeszcze za starego systemu sprzedaży zboża, gdzie cena była uwarunkowana jedynie przez ilość straganów w mieście w którym się było zameldowanym. Wtedy to sprzedaż zboża była naprawdę opłacalna i warto było inwestować we wsie prywatne. Ja swoje sprzedałem, gdyż posiadam 18 lennych i przy starym systemie udawało mi się z tego całkiem godnie żyć.
Teraz z kolei doszło do urynkowienia sprzedaży zboża i cały system się zmienił. Duża część obszarników produkuje na rzecz własnych karczm, wiadomo jednak że są to ilości niewystarczające. Warto zauważyć kto płacze nagłośniej i ile wsi prywatnych ten płączący posiada. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie żeby wsie własne zbankrutować i odzyskać część wkładu i przeznaczyć na inne rodzaje inwestycji. O tym jednak się w dziwny sposób zapomina.
-- Hodża IReceived on Thu 13 Sep 2012 - 14:16:59 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:30 CET