Re: Wandystan: Kto ma monopol na ustalanie co jest "TRU"?

From: Prezerwatyw Tradycja Radziecki <ks.radetzky_usunto_at_gmail.com>
Date: Thu, 6 Sep 2012 09:48:35 +0200


Czołem Ivo!

> takie pytanie, bo zaczynam mieć wrażenie, że Radziecki i szerzej wandystan
> ma ten wg. Was monopol, a reszta to "sługusy monfaszu" co ani mnie bawi ani
> cieszy bo ja wam nie wróg a wkurwia mnie na każdym kroku wypominanie jaki
> to z e mnie zdrajca idei

Oczywiście, że ja mam ten monopol. Powinniście się cieszyć, bo dzięki mnie Światło Mej Zajebistości, w jakiś tam sposób odbija się i od was - nadając wam pozór rzeczonej zajebistości (która i tak w całości ucieleśnia się we mnie), pomimo bycia zd-radzieckim sługusem monfaszu.

A teraz serio.

Tow. Ivo, po pierwsze, nikt nigdy nie pisał nigdzie o żadnym monopolu. Każdy ma równe prawo do głoszenia sformułowań, co wg niego jest wandne, a co niewadne. Prawie nigdy nie było zresztą tak, żeby jakaś sprawa była jednoznacznie oceniona. Nawet Rhadmor ma swoich zwolenników. Tak więc - nie, nie ma monopolu.

Po drugie, jakoś nie zauważyłem wielkiej kampanii pod tytułem "Ivo to sługus monfaszu i zdrajca idei". Ja przynajmniej takiej nie prowadzę, chyba że liczysz wypowiedzi jednoznacznie ironiczne (jak wiadomo, tow. Radziecki awangardą mikroświatowego hipsteriatu) lub narracyjne. Zawsze znajdzie się ktoś, kto Cię skrytykuje, ktoś inny Cię poprze. Ale nawet krytyki (choćby ze strony Pupki) były raczej merytoryczne.

Po trzecie, martwię się. Wasza wypowiedź w ZW "dziwnie reagujesz na szyderę" oznacza, że chyba faktycznie próbujecie mi dopieprzyć. Ja generalnie od dłuższego czasu słyszę z co najmniej kilku stron: "Jesteś zadufany, uważasz się za niewiadomo jak zajebistego, nie masz autokrytycyzmu" i tak dalej. Generalnie nie jest to fajne, nawet jeżeli jest prawdziwe [1]. Postanowiłem się bronić, przyjmując te określenia i doprowadzając je (tak, znów ironicznie) do absurdu. A wy mi piszecie "dziwnie reagujesz na szyderę". Rozumiem, że powinienem się: a) wkurwić, b) obrzucić wszystkich bezpodstawnymi oskarżeniami i bluzgami, c) zagrozić komuś realnym sądem lub wpierdolem; d) trzasnąć drzwiami i za chwilę wrócić; żeby moja reakcja nie była "dziwna"?

Jeżeli tak - to zamierzam być dziwny. Dziwny, bo wszystko co dzieje się w mikroświecie - realowo po mnie spływa, nawet jeżeli to są realowe aluzje czy wręcz bluzgi. Nawet Fryckowi Wilhelmowi (swego czas najeżdżał na mnie realowo na Forum Mikronacji) normalnie realnie rękę bym podał. Na Khanda się wkurwiłem za sprawę wokół cenzury, za <to co miałem nie mówić bo Pupka prosił> i tak dalej. Ale to już przeszło, teraz nie mam do niego żalu - wiem, że działał tak jak uważał, że powinien i choć się z nim całkowicie nie zgadzam, to na piwo z nim bym normalnie poszedł. Może jestem dziwny. Trudno.

[1] - generalnie zacząłbym się może nawet zastanawiać bo mówią mi to ludzie zdecydowanie sensowni, niestety, macie tego pecha, że to samo wytyka mi Rhadmor.[2]

[2] - Tak, to był wyjątek od "serio". I mam nadzieję, że za listę a)-d) tow. Ivo jednak zdoła się nie obrazić.

-- 
☭ PTR
Received on Thu 06 Sep 2012 - 00:48:57 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:30 CET