> Pozwolę sobie się nie zgodzić. Nigdy nie byliście zepsuci władzą, po
> prostu brakuje wam zdolności przywódczych. Dobre chęci, dużo pomysłów,
> zapał, plany a kończy się i tak jedynie na "obrałem dziemniaka" (jak
> ktoś nie widział reklamy z Melbourne, koniecznie -
> http://www.youtube.com/watch?v=QupzG_4RaAQ). Sorry, nie banglacie na
> stanowiskach.
Przezwyciężając niechęć do wyrażania swojego przekonania o własnej zajebistości wprost, pozwolę sobie wyrazić przypuszczenie (na bazie dotychczasowych), że zdolności przywódcze mam może nie najwyższe, ale i nie najgorsze, natomiast Wandystan nie jest miejscem, gdzie jakikolwiek przywódca (w rozumieniu politycznego lidera, nie statecznego i paternalistycznie dostojnego mandragora Pupki) ma szansę na osiągnięcie jakiegoś większego sukcesu - z uwagi na tak wysoką indywidualizację wszystkich uczestników. Mamy sojusze ad hoc, ale partii specjalnie nie. Nawet nurty (mimo ogólnych zarysów) trudno by było jednocześnie wskazać. Kandydatów na przywódców mamy sporo, brak nam natomiast kandydatów na zwolenników... Czyli właściwie tak jak można było się po mnie spodziewać - ja jestem zajebisty, a Wandystan tego nie dostrzega, więc na mnie nie zasługuje.
> A co do własnego poczucia zajebistości, samo przystawianie siebie do
> osoby Kiełbasy-Krakowskiego jest cokolwiek niestosowne i pozwolę sobie
> potwierdzić, że moje mniemanie o waszym mniemaniu nie odbiega zbytnio o
> waszego mniemania o moim mniemaniu, aczkolwiek miewam momenty
> autorefleksji, bo jest i za co chwalić.
Mniemam, że muszę uznać to tylko za dowód mojej zajebistości, albowiem dobrze mniemałem o waszym mniemaniu o moim mniemaniu. Czy wasz rzekomo zajebisty Kiełbasa-Krakowski tak potrafi, hę? Mniemam, że nie.
-- ☠PTRReceived on Mon 03 Sep 2012 - 16:30:47 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:30 CET