Po prostu chcialem napisac jasno na gdzie stoimy. Ustroj jest taki, ze w zasadzie w zaden sposob centrala nie moze (poza zakresem prawa karnego i cywilnego) naruszyc stosunkow wewnetrznych w Wandystanie. W zasadzie poza centralnym wymiarem sprawiedliwosci i polityka zagraniczna Wandystan moze byc spokojnie panstwem w panstwie. Taka jest naturalna budowa federacji.
Natomiast co do monarchofaszyzmu, to centrala - powiedzmy sobie szczerze - ma takie a nie inne zasady i na nie Wandystan godzi sie nie dlatego, ze sa one takie super wandejskie, tylko dlatego ze ma w tym wlasny interes. Gdyby nie mia³, to bylby kwitnacym samodzielnym krajem. To gra interesow, w ktorej mimo wszystko unia znacznie ozywila sam kraj koronny. To nie jest tak, ze centrala nagle czerpie nie wiadomo co, nie dajac nic w zamian. Jezeli mialbym wskazac beneficjenta, to jest to Wandystan. Korona tez, ale nie az w takiej skali (ostatecznie polowa wandejczykow i tak funkcjonowala w ramach KS). Chodzi mi o to, ze nie bedzie padania na kolana czy jakiegos dostosowywania sie szczegolnego dla specyfiki wandejskiej. Lepiej napisac to wprost - zreszta pisalem o tym takze przed unia. Powtorki z unii poprzedniej nie bedzie.
Nie ma potrzeby dla przywilejow - bo kazdy Wandejczyk jako obywatel ma prawo ksztaltowac takze ustroj calego kraju.
Pisze to - w swietle - irytujacych nieco odruchow, niemalze automatycznych, nieswiadomych, dotyczacych wymiaru sprawiedliwosci, gdzie ciagle widze dostrzeganie jakiegos wydumanego monarchofaszyzmu. Powiedzmy jasno - Ciupak byl skazany za w sprawiedliwym procesie po slusznym wyroku - i zastosowalem wyjatkowo oszczedne prawo ³aski- to znaczy nawet nie darowalem kary, co te kare zawiesilem warunkowo.
W przypadku Suszka, sytuacja jest inna. Ustroj sarmacki jest taki, ze przy braku kasacji - argumentem bylo, ze jezeli wyrok bedzie razaco niesprawiedliwy, to zawsze jest prawo ³aski. Skorzystalem z niego w pelnym zakresie, to znaczy i darowalem kare i doprowadzilem do jej zatarcia. W sprawie tej - nota bene - byl wniosek demokratycznie wybranego rzadu.
Ale - tak samo jak sad ma swiete prawo wydawac wyroki, tak samo ustrojodawca dal mi prawo ich rewizji poprzez prawo ³aski. Wyrok w sprawie Suszka byl w mojej ocenie razaco niesprawiedliwy. Skazano wbrew przepisom ustawy - za zaniechanie polegajace na naruszenie obowiazku w postaci... no wlasnie... obowiazku polegajacego na siedzeniu non-stop na Internecie przez Prefekta Generalnego. Jest to obowiazek absurdalny. Nie ma jego. Jest sprzeczny z idea panstwa wirtualnego. Wyrok byl niesluszny - i dlatego prawo ³aski by³o tak szerokie. Sad Koronny mial prawo wydac wyrok, ale ja mialem prawo ten wyrok uczynic niebylym, w sensie karnym oczywiscie.
Swoja droga - nie chce mowic o kwestiach cywilnych, bo moge orzekac, ale w duzym skrocie, jest oczywiscie niedopuszczalne, ze ktos jest przetrzymywany po zakonczeniu kary - ale temu Suszek nie byl winny, bo nie mial obowiazku siedziec do polnocy przy komputerze. Jezeli ktos jest tutaj winny, to ja, jako administrator systemu, ze zaniechalem automatyzacji wypuszczania z lochow na forum. Tyle, ze znow specyfika panstwa wirtualnego jest taka, ze chyba niezbyt wymagac ode mnie, zebym musial cos oskryptowac. Nie znam sie akurat zupelnie na php-forum. Zajmuje sie tym PMK, ten z kolei ma ograniczone zasoby czasowe.
Wiec - jezeli ktos jest winny to abstrakcyjnie rozumiana korona (skarb panstwa).
Dlatego - irytuje doszukiwanie sie wszedzie zlej woli. Jakbym nie chcial Wandystanu w Sarmacji, to bym nie dazyl do zjednoczenia. Prawda jest taka, ze mandragor Pupka to bardzo fajny czlowiek, ale akurat slynie z tego, ze podejmuje decyzje na chlodno i gdyby w pewnym momencie nie przyspieszyc negocjacji, to jeszcze by moglby trwac. Trzeba bylo w jednym czasie kopnac w dupe kilka osob w KS i MW, zeby ruszyly zad - to i zjednoczenie wyszlo. Dobra wola jest - i dlatego, ze ona jest to pisze wprost o tym, ze to nie bedzie za wszelka cene. Musicie tutaj byc przekonani, ze to sie oplaca. Nikt tu nie bedzie nikogo zmuszal do pozostania. Trizondal i Sclavinia bez problemu odeszly (mimo pelnej suwerennosci monarchy sarmackiego nad nimi). Ludzi sie sila nie zatrzyma. To wam sie ma oplacac obecnosc we wspolnocie. Musicie sami byc o tym przekonani.
A obecnosc we wspolnosci wiaze sie z obowiazkami. Jest ich tak malo a zakres autonomii tak szeroki, ze nie sadze ze przy dobrej woli w ogole byloby jakiekolwiek pole potencjalnego konfliktu. Kryzysy centrala-prowicja w ogole w Sarmacji odeszly w przeszlosc. Wiec chyba rownowaga jest tu dobra. Received on Mon 03 Sep 2012 - 14:50:58 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:30 CET