Szalom!
... czytam i włos się jeży na mojej brodzie! Niestety, z przykroœcią muszę stwierdzić, że moje zdanie znowu się rozmywa z poglądami tow. Asmoduesza (widocznie jesteœmy już skazani na wieczną polemikę)
> "Trzeba te produkty finalne gdzie produkować, a dokładnie w firmach różnego rodzaju (różnych branż). System gospodarczy składa się z sieci cisłych powi±zań pomiędzy różnymi rodzajami firm. Aby system zacz±ł funkcjonowa, konieczne jest powstanie wszystkich rodzajów firm, jakie przewiduje system gospodarczy. Brak przedsiębiorstwa jednego rodzaju spowoduje zastój w gospodarce. Pozostawienie obowi±zku powołania do życia tych wszystkich rodzajów firm prywatnych przedsiębiorców jest wysoce niepewne - m. in. z powodu małej zyskownoci danej działalnoci produkcyjnej. Przedsiębiorcy w pierwszej kolejnoci będ± powoływać firmy tego rodzaju którego prowadzenie przynosi największe zyski."
Tak, bowiem motyw zysku jest głównym motorem napędzającym gospodarkę wolnorynkową.
"Istnieje też ryzyko nagłego zaprzestania prowadzenia danej firmy z
powodu czasowej b±dĽ trwałej niedyspozycji właciciela
przedsiębiorstwa. W przypadku braku firmy tego samego rodzaju co tej
która zakończyłaby działalnoć praktycznie zostaje unieruchomiony
cały system gospodarczy."
Nie prawda! Luka na rynku sprawi, że co bardziej obrotni inwestorzy i tak ją wypełnią bowiem rynek nieznosi pustki! Jeœli nagle zmaleje podaż to wzroœnie cena, a więc i opłacalnoœć danej branży. Nie ma bardziej luxusowej sytuacji dla przedsiębiorcy jeœli jest sam na danym rynku.
"Istnieje jednak pewniejsze rozwi±zanie - powołanie do życia Spółek
Skarbu Państwa, zarz±dzanych przez państwowego urzędnika. Tutaj
również istnieje ryzyko nagłego zaprzestania prowadzenia spółki, ale
jest większa szansa na kontynuowanie jego pracy - czy to przez jego
przełożonego czy kolejnego powołanego urzędnika."
Nie prawda! Sami doskonale wiemy że żaden urzędnik (pozbawiony w końcu motywacji zysku, bowiem dostający stałą wypłatę z budżetu) będzie mniej wydajny w zarządzaniu spółką niż prywatny przedsiębiorca!
Takie SSP byłyby powoływane i zarz±dzane przez Ministra Gospodarki
lub podległego mu urzędnika. Niezbędne dla prawidłowego
funkcjonowania takich spółek jest przyjęcie pewnych zasad ich
funkcjonowania.
>
> a) SSP byłby finansowane z budżetu państwa - st±d zaliczenie SSP
do przejawów interwencjonizmu państwowego;
A więc i z podatków, œciąganych z rezolutnych przedsiębiorców, by finansować działalnoœć, która i tak zostałaby przez nich podjęta. (wypełniliby lukę w rynku, licząc na duży zysk)
"b) powinny powstać SSP każdego rodzaju, by zapewnić stałe
funkcjonowanie systemu, by nie było zastoju w gospodarce;"
A więc jeszcze więcej podatków zdzieranych żywcem ze skóry przedsiębiorców!
"c) nie powinny być nigdy rozwi±zane. Ich ci±głe istnienie będzie
gwarancj± że gospodarka będzie ci±gle w ruchu, że stale będ± istnieć
powi±zania między różnymi rodzajami firm;"
Boże!!!
"d) powinny mieć ustalony stały współczynnik zysku; będ± w ten
sposób dyktować maksymalne ceny towarów, uniemożliwiaj±c windowanie
cen prywatnym przedsiębiorcom. Ten stały współczynnik zysku wymusi
na prywatnych przedsiębiorcach niższy poziom zysku i tym samym
rozwój konkurencyjnoci."
Już próbowano kiedyœ wprowadzić stałe ceny na dobra. Nosiło to nazwę systemu parametrycznego. Zamordowałoby to opłacalnoœć produkcji. Przedsiębiorca zainwestuje pieniądze tam, gdzie może liczyć na duże zyski. Jeœli będzie duży popyt na dany produkt a mała podaż (przedsiębiorcy będą omijać ten sektor nie mogąc na nim zarobić) to i tak wywinduje to ceny do góry. A jeœli nie to powstaną stałe niedobory w gospodarce (i kilumetrowe korki na giełdach towarów!)
"Kolejnym aspektem państwowego interwencjonizmu, który może spełniać
rolę gwaranta wirtualnej gospodarki jest sprawny system kredytowy.
Niektórych może zdziwić czemu zaliczam system kredytowy do
państwowego interwencjonizmu. Ponieważ trudno inaczej niż
rozdawaniem pieniędzy nazwać system kredytowy oparty na
preferencyjnych kredytach. Pod terminem preferencyjny kredyt
rozumiem pożyczkę nie oprocentowan±, któr± udzielałby Centralny Bank
Dreamlandu z możliwoci± umorzenia połowy wysokoci pożyczki.
Umorzenie pożyczki byłoby możliwe pod warunkiem spełniania jednego
warunku -kredyt przyczyniłby się do rozwoju gospodarki. Warunek ten
byłby możliwy do spełnienia w postaci wydania pożyczki na zakup
produktu finalnego systemu gospodarczego. Gwarancj± rozwoju
gospodarki jest stałe zapotrzebowanie na produkty finalne. Zatem
byłoby to przemylane rozdawnictwo i przynosz±ce konkretny efekty -
rozwój gospodarki. Taki system gwarantuje napływ pocz±tkowego
kapitału na rynek wirtualnego państwa który byłby niezbędny do
złożenia pierwszych zamówień które spowoduj± dalsze zamówienia.
Zatem taki system kredytowy spełnia również rolę stymulatora
gospodarki."
Kolejna socjalistyczna bzdura! Hamuje to bowiem rozwój usług finansowych. Żaden prywatny przedsiębiorca nie udostępni własnych wolnych œrodków innym w postaci kredytu, gdyż państwo i tak zapewnia tanie kredyty na rozwój gospodarki. Państwo by sfinansować kredyty zedrze pieniądze z już funkcjonujących przedsiębiorstw w formie przymusowego haraczu! A finansowanie nierentownych działów gospodarki tylko po to by sztucznie wywołać popyt kończy się katastrofą!
Œrodków dostępnych na kredyty jest też mniej, bowiem przedsiębiorcy nie zainwestują ani jednego engelsa w kredytową pomoc daną tym, którzy pragną rozpocząć działalnoœć gospodarczą.
"Kolejnym stymulatorem gospodarki i jednoczenie przejawem
państwowego interwencjonizmu s± zamówienia publiczne. Zamówienia
publiczne w sposób sztuczny wywoływałyby zapotrzebowanie na produkt
finalny gospodarki. Publiczne zamówienia można praktycznie ogłosić
na każdy towar w państwie. Najbardziej odpowiedni± dziedzin± w
wirtualnym wiecie na któr± można rozpisać publiczne zamówienia s±
zamówienia wojenne dla wirtualnej armii. Takie zamówienia mogłyby
tworzyć olbrzymie zapotrzebowanie na produkty finalne. Zamówienia
publiczne jednak powinny być stosowane ostrożnie i rozpisywane w
obliczu rzeczywistego zastoju w gospodarce, którego zaistnienie nie
można odrzucić. Zbyt częste sięganie po to ostateczne narzędzie
państwowego interwencjonizmu może uzależnić wirtualn± gospodarkę od
takich zamówień."
Zamówienia publiczne jak najbardziej, ale tylko pod warunkiem, że nie będą one tylko sztucznie pobudzały podaż bez pokrycia w popycie. Pochwalam bardzo inicjatywę tow. Mandragora Jutrzenki KHANDA w zakresie budowy lokali socjalnych. To rzeczywiœcie pobudza gospodarkę, gdyż lokal zwiększa wydajnoœć pracy, bardziej opłacalna staje się sprzedaż jarug pracy na giełdzie (z których mogą skorzystać inni przedsiębiorcy) a zarobione pieniądze wykorzystać do rozruchu własnego biznesu. Państwo powinno za wszelką cenę aktywizować gospodarczo mieszkańców (zwiększenie iloœci podmiotów gospodarczych sprawi, że mogą one wypełnić np. luki w gospodrce, ale w ramach wolnorynkowej, liberalnej gospodarki.
"Stosowanie państwowego interwencjonizmu w wirtualnej gospodarce
jest zatem niezbędne do uruchomienia systemu gospodarczego i
ci±głego podtrzymywania jego rozwoju. Niektóre jego przejawy musz±
być bezwzględnie zastosowane (Spółki Skarbu Państwa), niektóre pod
pewnymi warunkami (system preferencyjnych kredytów), a niektóre
tylko w absolutnej koniecznoci (zamówienia publiczne). Niemniej
jednak zastosowanie państwowego interwencjonizmu w wirtualnej
gospodarce jest absolutnie konieczne."
Stosowanie państwowego interwencjonizmu w v-gospodarce jest pomocne przy uruchomieniu gospodarki, ale krańcowo szkodliwe w dalszym etapie jej rozwoju. Większoœci jego przejawów nie można zastosować pod żadnym pozorem (system preferencyjnych kredytów). Nie mniej jednak zastosowanie interwencjonizmu gospodarczego w krótkim czasie doprowadzi do samozagłady gospodarki (albo w najlepszym przypadku dobrą zabawę będą mieli tylko urzędnicy państwowi, a przecież nie o to chodzi :-)
Baal Katan, syn Izaaka
Pierwsze Przedmurze Wolnego Rynku i Żydowskiego Dorobkiewiczostwa Received on Fri 16 Sep 2005 - 01:59:14 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:14 CET