Jaki¶ czas temu zacz±³em podejrzewaæ swoj± ¿onê o zdradê. Sk±d siê dowiedzia³em. No bo zachowywa³a siê typowo dla takich sytuacji. Gdy odbiera³em telefon w domu, po drugiej stronie odk³adano s³uchawkê. Mia³a czêsto spotkania z kole¿ankami, niespodziewane wyj¶cia na kawê czy po ksi±¿kê. Na pytanie "z kim z naszych wspólnych znajomych siê spotyka", odpowiada³a, ¿e s± to nowe przyjació³ki i ja ich nie znam.
Zazwyczaj czekam na taksówkê, któr± ona wraca do domu, jednak ¿ona wysiada kilkaset metrów wcze¶niej i resztê drogi idzie na nogach, tak ¿e nigdy nie widzê jakim samochodem przyje¿d¿a i z kim. Kiedy¶ wzi±³em jaj komórkê, tylko aby zobaczyæ która godzina. Wtedy ona po prostu dosta³a sza³u i zakaza³a dotykaæ jej telefonu. Przez ca³y ten czas nie mog³em siê zdecydowaæ, by porozmawiaæ z ni± o tym wszystkim. Pewnie nie dowiedzia³bym siê prawdy, gdyby nie przypadek.
Pewnej nocy ¿ona niespodziewanie gdzie¶ wysz³a. Ja siê zainteresowa³em, ¿e co¶ nie tak. Wyszed³em na zewn±trz. Postanowi³em schowaæ siê za naszym samochodem, sk±d by³ doskona³y widok na ca³± ulice, co pozwoli³oby mi zobaczyæ, do jakiego samochodu wsi±dzie. Kucn±³em przy swoim wozie i nagle z niepokojem zauwa¿y³em, ¿e tarcze hamulcowe przy przednich ko³ach maj± jakie¶ brunatne plamy, podobne do rdzy.
Proszê mi odpowiedzieæ, czy ja mogê je¼dziæ z takimi tarczami hamulcowymi, czy trzeba je stoczyæ? Je¿eli natomiast trzeba ja wymieniæ, to czy mo¿na zamontowaæ tañszy zamiennik, a nie oryginalne, a je¿eli tak, to które najlepiej?
bones;)
[Non-text portions of this message have been removed] Received on Wed 07 Sep 2005 - 09:54:44 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:13 CET