> Tow. Boreed na przykład ma czas, żeby krytykować moje publikacje,
ale kiedy przestałem pisać artykuły do Bramy, to nie ma już nikogo,
kto poinformowałby lud o oświadczeniach wydanych przez służby
dyplomatyczne Natanii, Brugii, Konfederacji Juweńskiej oraz
najnowszego oświadczenia Scholandii i Dreamlandu. Łatwo jest
krytykować, ale kiedy trzeba się wziąć do roboty w interesie klasy
robotniczej, to nie ma nikogo. I w dodatku zanosi się do sądu pozew
przeciwko takim, którzy OŚMIELILI się napisać kilka artykułów.
Choćby i stronniczych, myślę, że lepsze stronnicze niż żadne, a w
dodatku dodały one realności stanowi wojennemu.
powiadomiłem prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z twojej strony. to nie jest działanie przeciwko TAKIM, KTÓRZY OŒMIELILI SIĘ NAPISAĆ KILKA ARTÓW, tylko TAKIM, KTÓRZY ZŁAMALI PRAWO.
a co do mojej pracy w Bramie. cóż...wiem, ze to zadne
usprawiedliwienie, ale ja niestety jestem zdany na łaskę mojego
brata co do dostępu do sprzętu. wywalczone parę minut pozwala na
szybki koment, ale nie za bardzo na pracę tak, jakby tego można było
oczekiwać ze strony redakcji Bramy, fakt. Dlatego potrzeba nam
młodych, chetnych do pracy ludzi. Co najmniej kilku, tak, żeby
zawsze ktoœ był na posterunku aby opisac co się dzieje ważnego w
Wandystanie.
Poza tym, podstawowym zadaniem red. naczelnego jest koordynacja
pracy redakcji. Ale, że w jej sklad wchodze tylko ja i także czesto
nieobecny Arivio Medyceusz Brama kuleje, co tu dużo gadać.
Juz niedlugo pewnie brat wyjedzie do Anglii więc mysle, ze z pomocš
innych uda nam się poskladac redakcje tak, by nie zawodzila.
> Przykład numer 2, może mniej ewidentny: tow. Sobczak. Pierwszy
zgłaszał pretensje, przyznaję, nie pozbawione sensu, ale kiedy
powierzono mu zadanie osądzenia zwolennika stanu wojennego (czyli
mnie) przestał znajdować czas dla Wandystanu. Przez co przyjdzie mi
trochę poczekać na oczyszczenie mojego dobrego imienia (nie mam
wątpliwości, że sprawiedliwy proces potwierdzi moją niewinność).
nie jestes postawiony przed sadem za popieranie stanu wojennego! o ile mi wiadomo, jest tworozne forum TL. a co do sprawiedliwosci procesu nie masz co sie obawiac. kto jak kto, ale Sobczak nigdy nie postapilby wbrew sumieniu i prawu
> Pozdrawiam,
> sekretar Takaris Altharin
Boreed Received on Thu 01 Sep 2005 - 06:20:12 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:13 CET