Re: Komentarz do oświadczenia władz Scholandii i Dreamlandu

From: albusboreed <albusboreed_usunto_at_yahoo.com>
Date: Thu, 01 Sep 2005 13:19:59 -0000

> Tow. Boreed na przykład ma czas, żeby krytykować moje publikacje,
ale kiedy przestałem pisać artykuły do Bramy, to nie ma już nikogo, kto poinformowałby lud o oświadczeniach wydanych przez służby dyplomatyczne Natanii, Brugii, Konfederacji Juweńskiej oraz najnowszego oświadczenia Scholandii i Dreamlandu. Łatwo jest krytykować, ale kiedy trzeba się wziąć do roboty w interesie klasy robotniczej, to nie ma nikogo. I w dodatku zanosi się do sądu pozew przeciwko takim, którzy OŚMIELILI się napisać kilka artykułów. Choćby i stronniczych, myślę, że lepsze stronnicze niż żadne, a w dodatku dodały one realności stanowi wojennemu.

powiadomiłem prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z twojej strony. to nie jest działanie przeciwko TAKIM, KTÓRZY OŒMIELILI SIĘ NAPISAĆ KILKA ARTÓW, tylko TAKIM, KTÓRZY ZŁAMALI PRAWO.

a co do mojej pracy w Bramie. cóż...wiem, ze to zadne usprawiedliwienie, ale ja niestety jestem zdany na łaskę mojego brata co do dostępu do sprzętu. wywalczone parę minut pozwala na szybki koment, ale nie za bardzo na pracę tak, jakby tego można było oczekiwać ze strony redakcji Bramy, fakt. Dlatego potrzeba nam młodych, chetnych do pracy ludzi. Co najmniej kilku, tak, żeby zawsze ktoœ był na posterunku aby opisac co się dzieje ważnego w Wandystanie.
Poza tym, podstawowym zadaniem red. naczelnego jest koordynacja pracy redakcji. Ale, że w jej sklad wchodze tylko ja i także czesto nieobecny Arivio Medyceusz Brama kuleje, co tu dużo gadać. Juz niedlugo pewnie brat wyjedzie do Anglii więc mysle, ze z pomocš innych uda nam się poskladac redakcje tak, by nie zawodzila.

> Przykład numer 2, może mniej ewidentny: tow. Sobczak. Pierwszy
zgłaszał pretensje, przyznaję, nie pozbawione sensu, ale kiedy powierzono mu zadanie osądzenia zwolennika stanu wojennego (czyli mnie) przestał znajdować czas dla Wandystanu. Przez co przyjdzie mi trochę poczekać na oczyszczenie mojego dobrego imienia (nie mam wątpliwości, że sprawiedliwy proces potwierdzi moją niewinność).

nie jestes postawiony przed sadem za popieranie stanu wojennego! o ile mi wiadomo, jest tworozne forum TL. a co do sprawiedliwosci procesu nie masz co sie obawiac. kto jak kto, ale Sobczak nigdy nie postapilby wbrew sumieniu i prawu

> Pozdrawiam,
> sekretar Takaris Altharin

Boreed Received on Thu 01 Sep 2005 - 06:20:12 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:13 CET