Oswiadczenie Ambasadora w Scholandii

From: Piotr Krupinski <khand_usunto_at_tlen.pl>
Date: Thu, 01 Sep 2005 08:23:48 -0000


:: Ambasada Mandragoratu Wandystanu ::
:: w Krolestwie Scholandii ::

Mandragorat Wandystanu z przykroscia
przyjal fakt nieprzychylnych dzialan
Krolestwa Scholandii w stosunku do
naszego strategicznego partnera -
Ksiestwa Sarmacji. Stoimy na stanowisku, ze uznanie diuka Koscinskiego za
persona non grata bylo srodkiem
nieadekwatnym do sytuacji w ktorej
znalazlo sie Krolestwo jako sojusznik
Dreamlandu.

Jednoczesnie, informuje, ze w poznych
godzinach nocnych odbyla sie konferencja telefoniczna pomiedzy:
1) Jego Ksiazeca Wysokoscia Piotrem
Mikolajem i Robertem hrabia Czekanskim
(reprezentujacymi Sarmacje)

2) a Mandragorem Socjogramu Michasiem
Winnickim i Mandragorem Jutrzenki
Piotrem Krupinski (reprezentujacymi
Wandystan).

Tematem Konferencji bylo ustalenie
wspolnego stanowiska Ksiestwa Sarmacji
i Mandragoratu Wandystanu wobec
Krolestwa Scholandii.

Postanowiono nie podejmowac dalszych,
retorsyjnych krokow w stosunku
do administracji Scholopolis.

Stoimy na stowisku, ze Scholandia byla
zmuszona do podjecia nieprzychylnych
krokow wobec Sarmacji istniejacym sojuszem z Krolestwem Dreamlandu. W zwiazku z
powyzszym dalsze srodki majace ochlodzic stosunki Grodzisk-Scholopolis i
Genosse-Wanda-Stadt - Scholopolis
nie sluza niczemu.

Uznano, ze prawidlowe funcjonowanie Ambasady Scholandii w Wanystanie oraz Ambasady Wandystanu w Scholandii lezy w interesie polskiego v-swiata. Stosunki Sarmacji i Wandystanu z Krolestwem Dreamlandu sa na tyle zaostrzone, ze byc moze jedyna droga do ich normalizacji bedzie wiodla wlasnie przez Scholopolis.

Z cala stanowczoscia nalezy podkreslic, ze podczas Konferencji dalo wyczuc sie dobra wole Jego Ksiazecej Wysokosci Piotra Mikolaja wobec naszych scholandzkich przyjaciol.

Jako ambasador Wandystanu i polityk wandejski zmuszony jestem poczynic kilka wnioskow w tym takze tych, natury osobistej.

Scholandia jest krajem bliskim mi od ponad roku. Poczatkowa sarmacka niechec przerodzila sie w fascynacje scholandzka kultura i nauka. Jestem pod wielkim wrazeniem osoby Jego
Krolewskiej Mosci, z ktorym mialem zaszczyt utrzymywac korespondencje. Scholandia na niektorych plaszczyznach jest wirtualnym liderem. Krolestwo Scholandii udzielilo znacznego wsparcia
Mandragoratorowi Wandystanu w pierwszych dniach wandejskiej panstwowosci. Pozostala wdziecznosc calego Narodu Wandejskiego.
Przyjazne stosunki ze Scholandia
bez watpienia leza w interesie Mandragoratu Wandystanu.

Jednoczesnie, jako polityk zdaje sobie sprawe ze moze dojsc do sytuacji, w ktorym bede zmuszony do opuszczenia swojej misji w
Scholopolis. Wandystan wystosowal ultimatum wobec Krolestwa Dreamlandu, w ktorym zada przeproszenia za dzialania o charakterze dywersyjnym na naszym terytorium, pod rygorem uznania ambasadora Dreamlandu w Wandystanie za persona non grata. Sprawa amabasadora Koscinskiego dowodzi, ze dzialaniem retorsyjnym
Sojuszu bedzie odwolanie mojej osoby z ambasady w Scholopolis.

Informuje, ze ewentualne odwolanie
wandejskiego ambasadora Mandragorat przyjmie ze zrozumieniem w nadziei na poprawe stosunkow w przyszlosci. Jedynymi krokami wobec
Scholandii w takiej sytuacji bedzie odwolanie ambasadora Scholandii w Genosse-Wanda-Stadt.

Uwazam, ze dla Narodu Scholandzkiego
i najwyzszych wladz Krolestwa przydatne okaza sie informacje o naturze konfliktu
wandejsko-dreamlandzkiego. Do tej pory
Scholopolis posiadalo informacje tylko od strony przeciwnej.

Sytuacja wygladala nastepujaco.
Pawel Milewski sprawowal w Wandystanie
funkcje: dekamerona, buduara, kwiatona,
komisarza ludowego. Sprawowal takze
misje dyplomatyczna w Dreamlandzie.

Poczatkowo bardzo aktywny, stawal
sie coraz bardziej oddalony od spraw
panstwa wandejskiego. Nikt nie dziwilby sie ani nie mial pretensji, gdyby obywatel
Milewski zrezygnowal z pelnionych
funkcji, i juz jako wolny czlowiek
przeprowadzil sie do innego panstwa
internetowego. Migracje sa naturalnym
zjawiskiem w v-swiecie.

Dreamlandzkie MZS - wlasnie tak, jako
zwykla migracje, traktuje casus Milewskiego. Na liscie dyskusyjnej Dreamlandu
pojawiaja sie opinie wysmiewajace
moje Panstwo, za to, ze dazy do
afery miedzynarodowej z powodu
migracji jednego czlowieka. Dreamlandzkie MSZ oraz sam obywatel Milewski trywializujac sytuacje pozbawiaja ja walorow prawdy.

Sytuacja jest o wiele bardziej skomplikowana i wskazuje jednoznacznie na:
a) zdrade P. Milewskiego (co jest
wewnetrzna sprawa Wandystanu i nie
bede tego rozszerzal)
b) wrogie dzialania Krolestwa Dreamlandu wobec Wandystanu.

Migracja P. Milewskiego nie byla zwykla
migracja. Do wrogich dzialan Dreamlandu doszlo z cala pewnoscia w drugiej polowie sierpnia 2005 r. choc prawdopodobnym wydaje sie
wczesniejsze rozpoczecie dzialan dywersyjnych W weekend 20-21 sierpnia 2005 r.
P. Milewski nie informujac o tym wladz
wandejskich spotkal sie z Jego Krolewska Wysokosci Arturem P.W. oraz Premierem
Dreamlandu w swiecie realnym, w Lodzi.
Zaznaczyc trzeba, ze sam P. Milewski
mieszka pod Warszawa - wiec nie bylo to
przypadkowe spotkanie. Pikanterii dodaje fakt, ze w Lodzi mieszka mandragor jutrzenki Khand, ktorego P. Milewski nawet nie
poinformowal o mozliwosci spotkania
(chocby ze zwyklej kurtuazji, zwyczajem

sarmacko-wandejskim sa bowiem w takich
sytacjach chocby krotkie parominutowe spotkania)

Krol Dreamlandu oraz Premier zaproponowali objecie funkcji rektora uniwersytetu dreamlandzkiego Pawlowi Milewskiemu w razie odejscia z Wandystanu. Proponowali takze odejscie innemu Wandejczykowi oferujac w zamian stanowisko sedziego sadu najwyszego w Dreamlandzie. Ta druga osoba, ktora zastrzegla sobie anonimowosc, propozycji odmowila.

Ludzie sa najwiekszym dobrem swiata
wirtualnego. Przejmowanie zwyklych mieszkancow jest juz dzialaniem niegodnym. Natomiast proba pozyskania ambasadora obcego panstwa (!), ktory jest czlonkiem rzadu, posiadajacym dostep do rzadowej, tajnej listy dyskusyjnej (!), ktory jest komisarzem ludowym posiadajacym hasla do strony internetowej i baz danych (!) jest krokiem, ktory mozna porownac do podjecia dzialan zbrojnych przeciwko Wandystanowi. Skoro w v-swiecie nie da walczyc sie czolgami, nie mozna - bo zabrania tego polskie prawo i przyzwoitosc - niszczyc stron, to co nalezy uznac za dzialania wojenne, jesli nie
podkupywanie cudzych mieszkancow pelniacych tak odpowiedzialne funckje?

Wandystan zareagowal na naruszenie swojej integralnosci wyjatkowo lagodnie.
Do tej pory nie podjeto zadnych krokow
wobec Dreamlandu poza omowionym ultimatum. Mysle, ze wladze w Scholopolis, powinny
zastanowic sie, czy warto podejmowac
w imie mechanicznej sojuszniczej lojalnosci krokow wobec Sarmacji i Wandystanu, legitymujac w ten sposob jawna agresje swojego
lamiacego wszelkie zasady sojusznika.

Niezaleznie od tego jakie dzialania podejmie Scholopolis, to zarowno Mandragorat Wandystanu jak i Ksiestwo Sarmacji, zdaja sobie sprawe, ze Krolewstwo Scholandii znajdzie sie
konflikcje wbrew wlasnym narodowym interesom.

Z najbardziej szczerymi wyrazami szacunku, Zyczac wyboru Prawdy

Piotr Khand Krupinski
Mandragor Jutrzenki
Ambasador Wandystanu w Scholandii Received on Thu 01 Sep 2005 - 01:25:03 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:13 CET