Re: Re[2]: Wandystan: WYROK

From: snoob <bones8_usunto_at_wp.pl>
Date: Wed, 31 Aug 2005 15:38:50 +0200


> Pozdrawiam Towarzysza!
>
> W takim układzie, ja też wyjdę na chwilę z mauzoleum.
>
> Uprzejmie donoszę, że egzekucji przyglądał się
> towarzysz Wanda.
>
> Miał kolorowy kapelusik, rozrzucał
> konfetti i udawał, że wydaje rozkaz rozstrzelania.
> Podobało mu się. Wyraził tylko głębokie ubolewanie, w
> związku z amunicją używaną przez korpus egzekucyjny.
> Podobno jest za bardzo efektywna i za mało efektowna,
> 'jak kref* nie tryska, muzg* się nie rozbryzguje, a
> skazany umiera natychmiast po pierwszej serii wystrzałów,
> to nie ma zabawy" - raczył powiedzieć mi podczas
> codziennego szorowania siekaczy. "nie ma litości dla
> skurwysynów" - dodał z całą stanowczością.
>
>
> * Towarzysz Wanda zna reguły ortografii lepiej niż
> niejeden rudy król, ale zawsze idzie pod prąd. Oto
> prawdziwy rewolucjonista. Potrafi nawet mówić wbrew
> regułom ortografii, żeby dać odpór kapitalistycznym
> knowaniom.
>
>
> PS. Wykorzystałem już wszystkich harcerzy, którzy stoją
> przed miejscem mojego spoczynku. Korzystając z okazji,
> uprzejmie proszę o zmianę warty.
>
> PS2. Jeżeli w piątek uzyskam poprawkowe zaliczenie, a piętnastego
> zdam egzamin, to pojawię się na zjeździe w Toruniu.
> :-)
>
>
>
>
> --
> Damian "Mirth" Konieczny-Winnicki
> Wandysyn
>

Głębokie uklony.... poprostu mnie zatkalo. Jak to czytam to czuje na plecach dwa rzędy spacerujących mrówek. Co sie dzieje....

bones Received on Wed 31 Aug 2005 - 06:39:57 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:13 CET