Re[2]: Wandystan: WYROK

From: Mirth <kpt_plomyk_usunto_at_wp.pl>
Date: Wed, 31 Aug 2005 01:18:07 +0200


Tajemniczy napisałeś(aś),
TN> : W imieniu Ludowej Ojczyzny, Mandragoratu Wandystanu,
TN> :
TN> : Rozpoznaj1c sprawe Paw3a Milewskiego, oskrazonego o to, ze
TN> :
TN> : uznaje oskarzonego za WINNEGO zarzucanego mu czynu
TN> :
TN> : i skazuje go na kare smierci przez rozstrzelanie.

TN> Czytając te słowa w mym sercu buduje się TN> podziw dla nieomylności Trybunału Ludowego!

TN> Tow. Johnny English

Pozdrawiam Towarzysza!

W takim układzie, ja też wyjdę na chwilę z mauzoleum.

Uprzejmie donoszę, że egzekucji przyglądał się towarzysz Wanda.

Miał kolorowy kapelusik, rozrzucał
konfetti i udawał, że wydaje rozkaz rozstrzelania. Podobało mu się. Wyraził tylko głębokie ubolewanie, w związku z amunicją używaną przez korpus egzekucyjny. Podobno jest za bardzo efektywna i za mało efektowna, 'jak kref* nie tryska, muzg* się nie rozbryzguje, a skazany umiera natychmiast po pierwszej serii wystrzałów, to nie ma zabawy" - raczył powiedzieć mi podczas codziennego szorowania siekaczy. "nie ma litości dla skurwysynów" - dodał z całą stanowczością.

PS. Wykorzystałem już wszystkich harcerzy, którzy stoją przed miejscem mojego spoczynku. Korzystając z okazji, uprzejmie proszę o zmianę warty.

PS2. Jeżeli w piątek uzyskam poprawkowe zaliczenie, a piętnastego zdam egzamin, to pojawię się na zjeździe w Toruniu. :-)

-- 
Damian "Mirth" Konieczny-Winnicki
Wandysyn
Received on Tue 30 Aug 2005 - 16:17:08 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:13 CET