> Przypominam, że stan wojenny wprowadzony został o godzinie 14:56.
>
> Funkcji nie zrzekłem się wcześniej, gdyż zasugerowałem się SMSem
> Mandragora Krupińskiego przysłanym do mnie w niedzielę, o treści: "Mam
> prosbe - wstrzymaj sie do srody", co niniejszym chciałem uczynić
> potwierdzając SMS Mandragora moim, brzmiącym: "Jak sobie zyczysz". Jak
> widać źle zrobiłem. Widać również, że Mandragorowi Krupińskiemu ufać
> nie należy. Powiedzą Państwo, że mi również, bo według Państwa jestem
zdrajcą, ale
> niech moje postępowanie oceni historia...
Oczywiscie! Potwierdzam. Renegat Milewski zostal uprzedzony o sytuacji telefonem ode mnie - i zmusilem go by przyznal sie do winy. Przyznal sie. W obawie aby nie uciekl zbyt szybko z Wandystanu poprosilem, zeby sie wstrzymal do srody, planujac rozstrzelanie na poniedzialek. To drobne oszustwo jest niczym wobec tego, ze Pawel oszukiwal Narod Wandejski przez chyba (tego nie wiem) cale tygodnie.
A przeciez mogl sam do mnie zadzonic albo pogadac z Michasiem i powiedziec, sluchajce, nie podoba mi sie w Wandystanie, czy moglibysmy sie rozstac kulturalnie, zrobcie tak zeby wszystko mialo rece i nogi. Ja jestem uczciwy - wy badzcie. Ale nie.
To zreszta nie chodzi o to ze to bylo oszustwo - ale ze bylo to dzialanie na rzecz obcego mocarstwa. Wladza Ludowa musiala pokazac ze takim dzialaniom mowi zdecydowane >NIE!<
Khand Received on Tue 30 Aug 2005 - 08:50:36 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:13 CET