Może dla Ciebie.
>nie zaproponowalem Asmodeuszowi dalszej wspolpracy, poniewaz nie
>moglbym pracowac z rasista.
Świetnie, widzę, że nie obejdzie się bez publicznej debaty. Otóż, Kamilu, to jest tak - mam prawo do dowolnych poglądów, dopóki kogoś przez nie nie skrzywdzę lub nie urażę. Tak się składa, że nigdy publicznie nie poparłem rasizmu, ba, wręcz zdecydowanie (aż za bardzo) wypowiadałem się przeciwko niemu. Nigdy w moich artykułach w Bramie nie pojawiły się treści rasistowskie, w związku z czym nie wiem, dlaczego zerwałeś współpracę ze mną.
A zacząć należałoby od tego, że moja odmiana rasizmu nie prowadzi do dyskryminacji. Jest to tak skomplikowane, że nie chce mi się wyjaśniać ogółowi, tym bardziej, że kiedy mój pogląd przedstawiłem Tobie, w oczywisty sposób go nie zrozumiałeś.
I w ogóle zdradzanie szczegółów filozoficznych rozmów, jakie prowadziliśmy, jest w najlepszym wypadku ogromnym nietaktem. Tym bardziej, że prosiłem Cię, żebyś tego nie robił.
Dla tych, którym terzeba powtórzyć (o ile są tacy) powtarzam: nie jestem rasistą, nie w takim sensie, w jakim to się ogólnie przyjmuję. Wyznawany przeze mnie pogląd ma podłoże wyłącznie historyczne i nie prowadzi do dyskryminacji. Nigdy publicznie nie poparłem rasizmu i nie identyfikuję się z ludźmi w rodzju tych z Ku-Klux-Klanu.
Pozdrawiam,
Asmodeusz
Received on Tue 30 Aug 2005 - 08:05:03 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:13 CET