O procesie pokazowym

From: Piotr Krupinski <khand_usunto_at_tlen.pl>
Date: Mon, 29 Aug 2005 19:00:42 -0000


Towarzysze,

Slowa wyjasnienia:

  1. gdyby proces byl w panstwie innym niz Wandystan - np. w Sarmacji a ja bylbym kolegialnie z Michasiem Ksieciem - to kazdy moglby grzmiec. Bo Kefas i Sarmacja - to ludzie pewnych zasad - konserwatywnopraworzadnych.
  2. ale to jest Wandystan - ktory zbudowany jest na innych zasadach. Procesy pokazowe sa elementem komunizmu wandejskiego - przypominam proces skazanego i rozstrzelanego tow. Sosnowieckiego w Sarmacji. My chociaz popieramy wiekszosc zasad sarmackich - niektore zasady mamy inne - u nich jest Bog, Honor, Ojczyzna - u nas w realu tez - lecz w wirtualu - tylko on Jeden - WANDA.
  3. pozatym, procedsu pokazowego i calego zamieszania by nie bylo gdyby de facto nie odbyl sie wczesniej w pelni uczciwy lecz nieformalny proces (sledztwo) ktore ja i Michas przeprowadzilismy. Slowem bylo tak, ze otrzymalem informacje o zdradzie, zadzowilem do Michasia, zadzownilem do Œ.P. Milewskiego - ktory przyznal mi sie do winy, byl on grzecznie namawiany do pozostania - wszystko poszloby w niepamiec - ale on wolal Dreamland - twierdzac ze "nie wie dlaczego"
  4. proces pokazowy byl dopiero zwienczeniem - i pokazaniem sily wladzy ludowej nad zdrajca - ktory sam przyznal sie do winy - caliem realnie.

Dlatego - zdaje sobie sprawe ze uraga on podstawowym zasada pdemokratycznego panstwa prawa - ale nie uraga podstawowym zasadom demokratycznego wandejskiego panstwa prawa. Pozatym z konstytucja w sensie prawa pozytywnego byl zgodny

Khand Received on Mon 29 Aug 2005 - 12:04:51 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:13 CET