Zwracam sie dzis do Was jako zolnierz i jako mandragor jutrzenki. Zwracam sie do Was w sprawach wagi najwyzszej. Ojczyzna nasza znalazla się nad przepascia. Dorobek wielu miesiecy wirtualnej panstwowosci, wzniesiony z popiolow wandejski dom, ulega zuchwalym atakom dreamlandzkiego imperializmu.
Wraże akty pojawiajace sie nieustannie od grudnia 2004 r, przybraly monstrualne rozmiary w ostatnich dniach. Co najmniej dwoch obywateli naszego panstwa bylo kuszonych intratnymi posadami w administracji ekorskiej - obiecanych w zamian za opuszczenie Wandystanu i osiedlenie sie w Dreamlandzie.
Takich dzialan, towarzysze nie mozna odczytac w warunkach wirtualnej panstwowosci inaczej niz jako faktyczne wypowiedzenie wojny Wandystanowi. Mandragorzy zmuszeni byli w trybie naglym skorzystac ze swoich konstytucyjnych uprawnien i wprowadzili stan wyjatkowy.
Wandejska Rada Ocalenia Narodowego wspolpracujac z Rada Komisarzy Ludowych zapewni warunki do bezwzględnego zaostrzenia walki z wroga agresja. Jednoczesnie Wandystan dazyc bedzie do pokojowego rozwiazania istniejacego sporu. Pokoj jest rzecza cenna i pozadana. Nasz Narod, skrwawiony w bojach Sarmackiej Armii Ludowej, na pewno na pokoj zasluguje. Ale pokoj, jak prawie wszystkie sprawy tego swiata, ma swoja cene wysoka, ale wymierna. My w Wandystanie nie znamy pojecia pokoju za wszelka cene. Jest jedna tylko wartosc w zyciu ludzi, narodow i v-panstw, ktora jest bezcenna. Ta wartoscia jest Wanda.
(-)
towarzysz major Piotr Khand Krupinski
Mandragor Jutrzenki
Wandejska Rada Ocalenia Narodowego
Received on Mon 29 Aug 2005 - 11:52:11 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:13 CET