Gniew, 29 sierpnia 2005 r.
Szanowni Sarmaci!
Towarzysze!
Z niepokojem obserwuję kolejne doniesienia i relacje zdarzeń mających miejsce w Mandragoracie Wandystanu. W państwie, które uznawane jest za naszego sojusznika i partnera. Czy słusznie?
Oczywiste jest, że postępowanie Królestwa Dreamlandu zasługuje na stanowczą krytykę i kroki mające na celu zapobieżenie dalszym występkom tego rodzaju. Niedopuszczalne jest, by jedno z największych polskich państw wirtualnych stosowało kroki poniżej pasa i nieczystą grę. Jest to zachowanie niehonorowe.
Jednak nie mogę wyjść z osłupienia, dlaczego Mandragorat Wandystanu na łamanie pewnych ogólnie przyjętych norm i zasad odpowiada tym samym w stosunku do swoich obywateli. Bo pragnę przypomnieć, że tow. Paweł Mariusz Milewski w chwili rozstrzelania był obywatelem wandejskim.
Szokuje mnie fakt, iż w państwie, które jest naszym, bądź co bądź, sojusznikiem, dzieje się takie bezprawie i jawne łamanie praw człowieka. Kardynalnych praw, których łamać nie wolno nikomu.
Jestem zniesmaczony i zdegustowany całą tą szopką, która nijak nie pasuje mi do państwa prawa. Na bezwzględną krytykę zasługuje postępowanie tow. Winnickiego i tow. Krupińskiego. Takie rzeczy nie powinny mieć w żadnym wypadku miejsca, a już na pewno nie pod przykrywką zgodności z prawem.
Nieakceptowalne jest łamanie podstawowych i kardynalnych praw, bez względu na przyczyny takiego postępowania. Rzeczy, które wyprawiają tow. Winnicki i tow. Krupiński urągają nie tylko dobremu imieniu Mandragoratu Wandystanu, ale także godzą w Księstwo Sarmacji i wszystkich pozostałych sojuszników.
Nie kwestionuję tutaj samego wyroku Trybunału Ludowego. Oburzający jest sposób, w jaki ten pseudoproces doprowadził do wydania takiego, a nie innego orzeczenia. Jest to oczywista kpina.
Zdumiewa mnie również fakt, iż postępowanie Mandragorów spotkało się w Księstwie Sarmacji z entuzjazmem i poparciem. Owszem, są takie wartości, jak honor i lojalność. Ale nie mogą one biec na przekór sprawiedliwości i uczciwości, tylko wraz z nimi.
W swoim wystąpieniu absolutnie zgadzam się z poglądami przedstawionymi przez tow. Michała Pawła Sobczaka.
Apeluję do opinii publicznej o nie popieranie niczego, co wyprawiane jest wbrew prawom człowieka oraz innym kardynalnym zasadom wymiaru sprawiedliwości i państwowości. Mandragorat Wandystanu sam podważył swoją powagę i reputację.
W związku z powyższym wystąpieniem, jestem gotów przyjąć na siebie wszelkie jego konsekwencje, łącznie z odwołaniem z pełnionej funkcji Prezesa Sądu Krajowego Księstwa Sarmacji.
Z poważaniem,
Piotr Brysik
Prezes Sądu Krajowego Księstwa Sarmacji.
Received on Mon 29 Aug 2005 - 11:49:46 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:13 CET