Zaryzykowałbym stwierdzenie, że jest uznasanione, gdyż obie instytucje z punktu widzenia prawno-ustrojowego wykazują podobieństwa i umożliwiają niezbyt obeznanym Towarzyszom właściwe skojarzenia co do kompetencji.
>>>Powiedziałbym, że tow. lekko przegina,
nazywając nasz Sejm parlamentem w ogóle :)
Proszę się zastanowić, czym jest parlament? To miejsce,
w którym podejmuje się ważne dla całego narodu decyzje,
gdzie ważą się losy ustaw itp.
Czymże Churał się zatem różni? Czyzby nie podjemował on ważnych decyzji - ustaw? Nie był demokratyczną reprezentacją Narodu?
>>>Jednakże zachowania polskich posłów (wszystkich - zarówno
tych z lewej jak i z prawej strony) świadczą o tym,
że dla nich "parlament" znaczy dla jednych "miejsce
ciężkiej i bezsensownej pracy",
Aktualna opinia o Sejmie RP (Senat RP, proszę zaważyć, ma dobre wyniki gdyż nie ma tam hucpy) nie znaczy, że nie można użyć cech tego organu konstytucyjnego do skojarzeń.
>>>o czym świadczy chciaż-
by olewanie jej i opuszczanie posiedzeń,
To nie jest tak proste jak się wydaje. Kiedyś miałem okazję być na pewnym spotkaniu, gdzie poseł prof. Iwiński (niektórzy go znają) został zaatakowany, że jak są relacje z sejmu to jest pusta sala. Jego odpowiedż była mniej więcej taka - bzdura. Wynika to z tego, że równolegle z posiedzeniem plenarnym odbywają się komisje sejmowe (tak na prawdę autentyczna praca nad ustawami a nie pokazówka w telewizji, nie licząc trybunałów kapturowych, par don komisji śledczych) oraz posiedzenia klubów parlamentarnych i kół poselskich. Tym bardziej, ze posiedzenie sejmu trwa ok tygodnia raz na 2-3 tygodnie (tzw. sesja sejmu, o której się dużo mówiło w kontekście ustanowienia stanu wojennego 81'). Z informacji własnych wiem, że posiedzenia trwają często do nocy. Prawdziwy natomiast poseł (znam takowych) wykonują jeszcze sporą pracę w terenie - spotykając się na okrągło z mieszkańcami - wysłuchując ich zdania (nie jest jednak zobowiązany to wykonywania ich poleceń tzw. immunitet niezależny, o ile pamiętam dobrze).
>>>a dla innych
jest to "miejsce medialnego \x{00AB}spełniania się\x{00BB}",
jak cociażby dla pana przewodniczącego Andrzeja L., który
uwielbia, gdy wszyscy obserwują jak blokuje mównicę ;)
to fakt, to jest właśnie to co odstrasza i zniechęca.
>>>Nie wydaje mi się, żeby ChL, podobny był do Sejmu. U nas
nikt nie blokuje mównicy, nikt nie stara się zwrócić na
siebie uwagi. Żadko też zdarzają się znudzeni i zawsze
w kluczowych momentach nioeobecni karierowicze.
Za I i II Kadencji ChL czasami bywało gorąco i zarazem nie nudno...
pozdrawiam
tow. Keller Received on Wed 24 Aug 2005 - 01:37:34 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:13 CET