W Pani liście datowanym 26 grudnia 2004 (21:26:54) można przeczytać:
Nie mogłem nie odpisać na ten list. Po prostu nie mogłem :)
> Kobiety powinny miec te same prawa co mezczyzni.
Kobiety - przynajmniej w państwach wirtualnych - mają te sama prawa co mężczyźni. Skoro tak, to o co chce tu Pani walczyć? Może należałoby wpisać zasadę 50% do ordynacji wyborczej?
> Chodzi tez o sam sposob ich traktowania itd.
Niestety, nie ma Pani żadnych szans na to. Mężczyzna - zwłaszcza w v-świecie - będzie kobietę traktował z galanterią i niejednokrotnie będzie Pani miała ułatwione życie w porównaniu z rzeszą zdewaluowanych z powodu stosunku ilości mężczyzn.
> Kariera jest jednym ze sposobo wlasnie tej opieki, bo nie mam
> zamiaru siedziec nad garami kiedy moj facet siedzi przy piwie.
Rozumiem. A co jeśli dzień wcześniej nad garami siedział facet, a Pani zajęta była oglądaniem 'M jak miłość'?
> Powinien robic kariere, ale nie powinien byc faworyzowany. Nie
> zamierzam tepic Was, drodzy towarzysze, co wiecej musze powiedziec,
> ze jestescie slodycza tego swiata, ale zycze sobie tylko rownosci i
> zamierzam ja osiagnac.
Amputacja piersi drogą do prawdziwej równości.
markiz Kowalczykowski Received on Sun 26 Dec 2004 - 13:17:37 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:11 CET