W dzisiejszej Gazecie Wyborczej przeczytałem:
"Zapominamy że korepetycje psują całą edukację. Jeśli są powszechne, to szkoła sobie odpuszcza i zaniża poziom. (...) przynajmniej część korepetycji to korupcja, jeśli uczeń prosi swoją matematyczkę o korki, ona zwykle odmawia, ale podaje namiar na koleżankę z innej szkoły. ta z kolei swoich uczniów wysyła do tej pierwszej (...) Złe strony korepetycji przeważają (...) To narzędzie segregacji, płacą głównie rodziny z miast, z wyższym wykształceniem (...)"
Bardzo jestem ciekaw, jak moi drodzy współobywatele- których w większości problem dotyczy bezpośrednio- ustosunkowują się do powyższych opinii. Czy rzeczywiście korepetycje są "plagą"?
Ja jako liberał odrzucam historyjki o wszelkich segregacjach i niesprawiedliwości społecznej.
Tow. Krzysztof Szczucki
Podlord
Komisarz Winnicy
Received on Mon 13 Dec 2004 - 13:56:12 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:11 CET