- In wandystan_usunto_at_yahoogroups.com, "Mandragor Socjogramu"
<sami-hypia_usunto_at_t...> wrote:
> W dzisiejszej Gazecie Wyborczej przeczytałem:
>
> "Zapominamy że korepetycje psują całą edukację. Jeśli są powszechne,
to szkoła sobie odpuszcza i zaniża poziom. (...) przynajmniej część
korepetycji to korupcja, jeśli uczeń prosi swoją matematyczkę o korki,
ona zwykle odmawia, ale podaje namiar na koleżankę z innej szkoły. ta
z kolei swoich uczniów wysyła do tej pierwszej (...) Złe strony
korepetycji przeważają (...) To narzędzie segregacji, płacą głównie
rodziny z miast, z wyższym wykształceniem (...)"
>
> Bardzo jestem ciekaw, jak moi drodzy współobywatele- których w
większości problem dotyczy bezpośrednio- ustosunkowują się do
powyższych opinii. Czy rzeczywiście korepetycje są "plagą"?
A ja dodam od siebie ze pojawil sie raport MENu dotyczacy edukacji i
segregacji w szkolach. Pelen bzdur. Sam chodzilem do liceum tzn.
elitarnego - co prawda polegalo to na tym ze 'bananowa mlodziez'
lubila bardzo zblizac sie zachowaniem do spolecznych marginesow -
wtedy bylem takze glamour i trendy :) ale mi sie znudzilo i jestem
jebanym konserwatysta. Ale przynajmniej wychodze do tej pory na browar
z moimi kolegami i kolezankami z klasy i mam o czym gadac - natomiast
rownouprawniona podstawowka - nie zaowocowala takimi znajomosciami:)
[sa wyjatki - a jakze!]
Khand
Received on Mon 13 Dec 2004 - 11:57:27 CET