Ahoj,
Właśnie udało mi się trafić na piaszczyste plaże Wandystanu. Akurat przepływał obok statek wycieczkowy, w którym się znajdowałem. Spojrzałem na wschód i zaboczyłem złotą plażą. Na niej stali uśmiechnięci ludzie. Zapytałem się smutnych Sarmatów, kim oni są. On odpowiedział, że widzę szczęśliwych Wandystańczyków. Już o nich co nieco słyszałem... Przypomniałem sobie, iż moja ojczyzna zamienia się w kraj aferzystów. Nie zastaniawiają się dłużej, wskoczyłem do wody i zacząłem płynąć w kierunku plaży. Po dwudziestu minutach poczułem grunt. Tubylcy wskoczyli do wody i pomogli mi wyjść z oceanu. Poznałem wśród nich słynnych Sarmatów. To mnie upewniło, że tu zostanę na dłużej.
Na razie nie rezygnuję z sarmackiego obywatelstwa, ale coś czuję, że to się zmieni niedługo. Więc pomóżcie wejść w głąb tego lądu!
Wasz gloniasz
[Non-text portions of this message have been removed]
Received on Mon 06 Dec 2004 - 09:19:43 CET