W dniu 6 czerwca 2008 22:07 użytkownik Marek <marofoh_usunto_at_o2.pl> napisał:
>
>> W dniu 6 czerwca 2008 11:36 użytkownik Łukasz Kłodecki
>> <klodecki.l_usunto_at_gmail.com>
>> napisał:
>>
>> > Towarzysze!
>> >
>> > Jestem jak najbardziej ZA taka ustawą. Chociaż będzie ona musiała
>> > zostać napisana bardzo dokładnie, jednak powinna mieć również furtki
>> > dającą swobodę, ale nie pełną a ograniczoną do wykonywania pewnych
>> > czynności. Nie powinniśmy wiązać urzędników sztywno przepisami do
>> > każdej dziedziny ich działalności. Wiadomo, niektóre takie jak jakieś
>> > terminy sztywne byc muszą, ale jeżeli chodzi o procedury czy cuś -
>> > można to pozostawić już w dowolności poszczególnym urzędnikom,
>> > określając jednak wyłącznie ogólne ramy.
>> >
>> > Pozdro,
>> > Łukasz.
>>
>>
>> Ogolne ramy- mozemy rozmawiac. Ale w Wandystanie, gdzie jest niewielu
>> aktywnych obywateli i gdzie wolnosc to priorytet, okreslanie dokladne w
>> osobnej ustawie, kto sie czym zajmuje, jest zupelnie niepotrzebne.
>> Zostanmy
>> przy kompetencjach okreslonych w Konstytucji. Nie potrzeba nam
>> usztywnienia
>> administracji.
>>
>> --
>> Perun
>
> Dokładnie tak po co tworzyc prawo na siłe i jakieś szczegóły pracy
> urzedników w ustawie opisywać.
> Bez sensu kompletnie. Jeśli jest jakiś konkretny problem z jakimś
> urzędnikiem/ami to trzeba poprawić zapis w konstytucji a nie jakieś takie
> wymysły.
Tylko w konstytucji jako akcie nadrzędnym powinny być tylko bardzo
ogólne kwestie. Chcąc kiedyś zmienić kompetencje jakiegoś urzędnika,
nie będziemy przecież zmieniać konstytucji. Moim zdaniem powinniśmy w
konstytucji jedynie zaznaczyć, że tacy urzędnicy są i coś tam robią, a
konkrety wrzucić do ustawy. Będzie potem łatwiej wprowadzać do tego
zmiany, jeżeli będzie taka potrzeba.
> --
> Marek Lepki "Szybkospust"
> gg: 2819624
Łukasz.
Received on Sat 07 Jun 2008 - 09:03:03 CEST