> Ja proponujê taki mechanizm - brak prywatnej w³asno¶ci gruntu (ziemia
> wandejska powinna byæ w 100% w³asno¶ci± ca³ego narodu) i brak
> mo¿liwo¶ci obrotu. Zamiast tego mo¿na wykupiæ natomiast na jaki¶ czas
> prawo do jego u¿ytkowania (maksymalnie, powiedzmy, miesi±c - to du¿o w
> wirtualu) - i wtedy siê czerpie zyski. Do tego w³asno¶æ spó³dzielcza -
> takie prawa mog³yby wykupywaæ spó³ki, organizacje itp - w ich
> przypadku mo¿na by wykupywaæ d³u¿sze prawa - w niektórych wypadkach
> mo¿e nawet sta³e prawa u¿ytkowania - przy budowie budynków
> niedochodowych, np. siedziby partii itp.
Popieram Towarzysza. Jak mozna pozwolic, zeby wandejska ziemia byla ziemia niewandejska- jak mozna pozwolic na grodzenie ziemi wolnych ludzi. Nie badzmy Sarmacja- mozna sie swietnie bawic przy wspolnej wlasnosci. I rozwiazanie Radzieckiego jest kompromisem- udostepnianie gruntow, ale nie wyprzedawanie Ludowego majatku.
-- Perun [Non-text portions of this message have been removed]Received on Wed 28 May 2008 - 11:49:52 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 20:29:28 CET