>> Owszem. Cenzor wie co robi, ale teraz każdy dokonuje wykładni przepisów >> we własnym zakresie i w którymś momencie może najzwyczajniej w świecie >> zostać oskarżony o bezprawne działanie. Tak, są sądy, są zapytania >> konstytucyjne, ale doskonałym przykładem jest sprawa Sosnowieckiego. >> Kiedy został posłem na Sejm KS to sam, z wielkim bólem, po dokonaniu >> takiej, a nie innej interpretacji przepisów czułem się zobowiązany >> złożyć wniosek do cenzora o odebranie Sosnowieckiemu obywatelstwa. >> Chodzi o to, by nie totalnie, nie bezsensownie krępować urzędników, >> tylko pewne punkty wyszczególnić, a pozostałych sprawach zostawić im >> pełną swobodę (taką jak do tej pory). Jednak zaznaczam "w pewnych >> sprawach". Oczywiście, jak to rozwiązanie nie wypali to się je zmieni.
Wy z reguły się nie zgadzacie nawet na pomysły, które wcześniej popieraliście. Ot tak. Dla jaj.
>
> Jaki jeszcze dowod na koniecznosc dokladniejszego sformulowania kompetencji?
>
Chociażby zadania komisarzy ludowych przy jednoczesnym nie narzucaniu prezydentowi składu RKL. Wiem jak to zrobić. Moja propozycja jest taka:
W ten sposób prezydent ma czarno na białym co leży w jego obowiązkach i nie zapomina o żadnym sektorze działań, a gdy uważa, że nie daje rady w pewnych sprawach to powołuje odpowiedniego komisarza na to miejsce i zaznacza, które z ustawowych obowiązków prezydenckich na niego przelewa.
> To byl tylko luzny pomysl, proba pogodzenia monarchizmu mandragorskiego z
> demokracja. Rzeczywiscie, prosciej jest z dwoma dekameronami (a ze akurat to
> my obaj ;p) - chociaz mozna Wasza wypowiedz odebrac tak, ze nie chcecie
> dzielic sie byciem zastepca. To oczywiscie zart.
Mnie tam nie rozśmieszył ;)
>
> Pytanie jednak a propos Mandragorow- dlaczego Stronnictwo Republikanskie
> chce zmniejszyc kompetencje mandragorskie i jak ma to wygladac. Powiedzcie
> wprost, bo strasznie nie lubie khandowskiej dyskusji, czyli napisanie aktu
> prawnego, a potem rozmowa juz tylko nad tym konkretnym projektem, co
> automatycznie zaweza mozliwosci dyskusji.
>
Znam pewien luźny pomysł (w zasadzie kilka). Akurat Wasz tekst jest absurdalny - moim zdaniem nad gotowym projektem doskonale się rozmawia, widać jego braki łatwiej coś zmienić, a dyskusje na sucho z założenia po to by gadać to trochę bez sensu. Dlaczego? Bo gadać można w nieskończoność, a projekt wtedy nigdy nie powstanie.
-- ~*~ ~*~ ~*~ ~*~ ~*~ ~*~ ~*~ ~*~ ~*~ ~*~ dekameron wszechjutrzni Arkadij Suczysyn Magov Trybun Ludowy Komisarz Ludowy ds Aktywizacji Młodzieży i Sportu Stronnictwo Republikańskie MW wandu-wandu: 9554315 "Vandystan albo vśmierć!"Received on Tue 27 May 2008 - 02:08:45 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 20:29:28 CET