Kwestia kontroli SB. W pierwszej ustawie, którą tworzyłem mieliśmy do czynienie z Komitetem SB, czyli niczym innym jak odbiciem realnej komisji sejmowej ds. służb specjalnych. W państwie demokratycznym kontrolą służb zajmują się wybrańcy narodu (tu piję do tow. Kłodeckiego), jacy by oni nie byli. Pierwotnie Komitet SB liczył 3 kwiatonów, z czego zapis mówił o tym, by przynajmniej jeden byl z opozycji. Proponuję by tow. Struszyński i ten postulat uwzględnił.
Bardzo podoba mi się kadencyjność szefa SB. Kadencyjność ze swojej istoty motywuje decydenta do pracy i pozwala na okresowe podsumowanie.
Tyle komentarza póki co.
Aleksander Keller
[Non-text portions of this message have been removed] Received on Thu 20 Mar 2008 - 14:50:49 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 20:29:28 CET