> Nie rozumiem tego świętojebliwego oburzenia jakie tutaj zapanowało.
Tak, ale nie było aktu prawnego.
Nie możemy doprowadzać do sytuacji, kiedy prawo ustanawia się
zakulisowo. Prawo to akt prawny i przyjmujemy go głosując nad takowym,
a nie nad luźną pogawendką na temat zmian. Towarzyszu Mandragorze,
zamiast się tutaj neokinderyzować, weźmy się postarajmy następnym
razem.
Odnośnie ustawy - ja nie zgłaszałem żadnych poprawek, ponieważ nie widziałem takiej potrzeby.
-- Towarzysz Struszyński, gg: 4657938Received on Tue 18 Mar 2008 - 11:47:47 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 20:29:28 CET