> Jako pretor miałem dostęp do akt i wiem, iż większość tzw. tajnych > materiałów to jedynie powielenie dyskusji prowadzonych na > zagranicznych listach dyskusyjnych.
Towarzyszu!
Ja, jako Trybun, miałem również dostęp do tych akt, o których mówicie. Bazując wyłącznie na nich naprawdę można by pomyśleć, że SB nic nie robi i w ogóle jego istnienie jest bez sensu. Jednak wiem z pewnego źródła, że SB ma dostęp do wielu innych rzeczy i wpływy tam gdzie nigdy byśmy się tego nie spodziewali.
> Towarzyszu ! W państwa wirtualne bawię się już od maja 2002 roku. W
> każdym państwie do którego zawitałem, uczestniczyłem w siłach
> zbrojnych. W Armii Królestwa Dreamlandu działałem w Wojskowych
> Służbach Informacyjnych i śmiem twierdzić iż wywiad w warunkach
> wirtualnych nie ma całkowicie racji bytu.
>
Zatem ja wierzę, że będzie ją miał. Sam chcę się przecież skupić na polityce wewnętrznej, a żeby nie zaniedbać w ten sposób zagranicznej będę potrzebował wsparcia. Wsparcia, którego dostarczyć mi może KL ds Z , ale i właśnie SB. Moim zdaniem SB wymaga restrukturyzacji i modyfikacji pewnych zagadnień dzięki czemu stanie się bardzo przydatnym narzędziem.
Poza tym SB to organ, który moim zdaniem jest silnie zakorzeniony w Wandejskiej kulturze i jakakolwiek niwelacja go jest niwelacją pewnej części naszego dziedzictwa, a przecież kulturę powinniśmy wzmacniać,a nie osłabiać.
No i po trzecie... Jak już wspomniałem, młodzież, bardzo interesuje się pracą w SB. Dlaczego mamy odbierać im szanse na interesujące i odpowiedzialne zajęcie? Jako członek Nacjonalistycznej Partii MŁODYCH Duchem jestem przeciwnikiem odbierania im tego co przyciąga uwagę.
-- Arkadij "Mag" Michaiłowicz Magov-Radetzky Drogi Lider wandu-wandu: 9554315 "Vandystan albo vśmierć!"Received on Mon 22 Oct 2007 - 14:23:06 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 20:29:28 CET