Tia... ;)
>
> Moje propozycje zmian:
>
> "art. 4
> MW powinien prowadzić politykę w sposób konsekwentny, zdecydowany i
> konkretny, jednocześnie z zachowaniem ogólnie przyjętych norm
> obyczajowych, a także z zachowaniem wskazującym na szanowanie wszystkich
> rozmówców i traktowanie ich na równi sobie."
>
> Proponuje wykreslic: "jednocześnie z zachowaniem ogólnie przyjętych norm
> obyczajowych, a także z zachowaniem wskazującym na szanowanie wszystkich
> rozmówców i traktowanie ich na równi sobie."
>
> - niestety, czasami nie mozna prowadzic pieknego dialogu z politycznymi
> baranami, ktorzy sami stawiaja sie na wyzszej pozycji od nas. Poza tym, jak
> Chural wyobraza sobie pierdolniecie w stol piescia i krzykniecie "o zesz
> kurwa!" i jednoczesne zachowanie ogolnie przyjetych norm obyczajowych?
> Musimy pamietac, ze Wandejczycy to nie jakas pacyfistyczna komuna
> hippisowska i musimy znac swoja wartosc. Szanowac rozmowcow, ale gdy zechca
> wejsc nam na glowe pokazac nasza dume.
Wykreślić nie powinniśmy, bo to może dziwacznie wyglądać jak już to
proponuję zmianę:
"jednocześnie powinien dążyć do zachowania ogólnie przyjętych norm
obyczajowych, a także do zachowania wskazującego na nie traktowanie
wszystkich rozmówców na równi sobie, o ile oni się nie wywyższają."
Mamy tutaj dwie, jak ja to nazywam furtki:
-pierwsza to sformułowanie "powinień dążyć" co nie oznacza, że musi
zachowywać ogólnie przyjęte normy,
-druga to zapis - "o ile oni się nie wywyższają" - jeżeli się wywyższają
to możemy im pokazać wandystan w najczystrzej kurwa postaci ;)
art. 4 uzyskuje brzmienie:
" MW powinien prowadzić politykę w sposób konsekwentny, zdecydowany i
konkretny, jednocześnie powinien dążyć do zachowania ogólnie przyjętych
norm obyczajowych, a także do zachowania wskazującego na traktowanie
wszystkich rozmówców na równi sobie, o ile oni się nie wywyższają."
>
> "art. 9
> Osobami odpowiedzialnymi za politykę zagraniczną Mandragoratu Wandystanu
> są Prezydent, powołany przez niego Komisarz Ludowy lub też inna osoba
> przez Prezydenta MW upoważniona."
>
> Proponuje wykreslic: "powołany przez niego Komisarz Ludowy lub też inna
> osoba
> przez Prezydenta MW upoważniona."
Słusznie. Niepotrzebna biurokracja - jedno przecież i tak wypływa z drugiego.
art. 9 uzyskuje brzmienie:
Osobą odpowiedzialną za politykę zagraniczną Mandragoratu Wandystanu
jest Prezydent.
>
> - za polityke zagraniczna odpowiada prezydent i nawet jesli powierzy sprawy
> komus innemu, to on jest odpowiedzialny. Poza tym jestem radykalnym
> zwolennikiem laczenia funkcji prezydenta i KL SZ. Bez wzgledu na to, kto
> bedzie prezydentem.
No tu się różnimy. Moim zdaniem priorytetem jest polityka wewnętrzna, a zagraniczna dopiero dalej. Również nie widzę przeszkód w prowadzeniu p.z. poprzez KLdsZ o ile panuje między prezydentem i komisarzem ścisła kontrola. No, ale to po prostu kwestia priorytetów - każdy z nas po prostu patrzy w inną stronę choć obaj w czerwono-złotą ;)
> Projekt mi sie podoba. Przede wszystkim mamy pewne, choc luzne, ramy
> prowadzenia polityki zagranicznej. W sprytny sposob dajemy przyzwolenie na
> eksport rewolucji i ingerowanie w wewnetrzne sprawy innych panstw, jesli nie
> spelniaja wandejskich standardow. Ale to dobrze. W naszym interesie jest
> silny Wandystan i coraz wiecej demokratycznych panstw w mikroswiecie.
Daj Wando!
>
> Ciesze sie, ze nie probowano wprowadzic zadnych resrtrykcyjnych mechanizmow
> kontroli prezydenta w sprawie PZ. A sprawozdania to nic zlego i wcale nie
> uwazam, by stawialo to Trybuna nad Prezydentem. Zreszta sadze, ze prezydent
> tylko w pewnym sensie jest najwazniejszym urzednikiem. Mamy przeciez
> Cenzora, Trybuna, Pretora i Mandragorow.
Trybun może dużo - w Churale lub jeżeli w głosie Ludu jest poparcie, Pretor może dużo, o ile jest to związane z naruszaniem prawa, Cenzor może dużo, o ile dotyka to kwesti obywatelstwa, o ile dotyka to urzędników łamiących prawo, Mandragor nic nie może poza vetowaniem i to niektórych ustaw. Nie oszukujmy się - prezydent ma władzę największą - choć nie jest ona nieograniczona.
>
> Poza tym uwazam, doswiadczony praca w KL SZ, ze prezydent powinien miec
> prawo powolywania Rady Polityki Zagranicznej, w ktorej obowiazkowo czlonkiem
> stawalby sie Trybun Ludowy i powiedzmy dwoje powolywanych przez prezydenta
> doradcow. Co kilka glow to nie jedna, oczywiscie Rada mialaby funkcje
> doradcze, nie decyzyjne.\
Bardzo ciekawe rozwiązanie. Gdyby je dokładnie przemyśleć i przedyskutować można by pomyśleć nad ustawą. Chętnie napiszę, bo mi się to spodobało ;)
>
> Pozdrawiam
>
Wandosławię!
Czekam na opinię towarzysza Prezydenta i towarzyszy kwiatonów.
-- Arkadij "Mag" Michailowicz Magov-Radetzky OBYWATEL WANDYSTANU Trybun Ludowy Vandystan albo vśmierć!Received on Wed 05 Sep 2007 - 06:45:06 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 20:29:28 CET