Jednoczesnie stwierdzam, ze
(1) ustawa jest konstytucyjna ale w mym przekonaniu:
(2) powinno sie regulowac powyzsze kwestie prawem wewnetrznym
miedzynarodowki a nie prawem zewnetrznym w stosunku do niej
czyli prawem krajowym
(3) plusem regulacji ustawowej - jest zaleznosc MS od wladz Wandystanu
ale to moze byc poczytywane takze za minus. Na przyklad nawet gdyby
wiekszosc partii byla pozawendejska statutu miedzynarodowki sie nie
zmieni - bo to moze zrobic tylko nasz Chural.
Zaznaczajac powyzsze watpliwosci, zdecydowalem sie podpisac ustawe, co do ktorej mam watpliwosci czy bedzie ona ustawa dobra, ktora jednoczesnie ma szanse na bycie prawem dobrym, w najgorszym wypadku moze byc prawem niestosowanym, a nie ma szans na to zeby bylo to prawo zle, czy destrukcyjne dla Wandystanu.
Gdybym byl kwiatonem, prawdopodobnie wstrzymalbym sie od glosu, lub
glosowal przeciw, ale skoro jestem mandragorem musze postepowac
inaczej.
Tworzac Wandystan, pomyslelismy, ze veto mandragorskie nie powinno byc
w praktyce narzedziem politycznym - a obrona przed katastrofami dla
ludowej ojczyzny w wykonaniu Churalu. ChL na szczescie swietnie
proceduje - ale przyznacie - ze sa w swiecie wirtualnym czasem osoby
nieodpowiedzialne,przed ktorymi nalezy bronic racje stanu.
Veto mandragorskie - przypomina bardziej pozycje orzeczen Trybunalu Ko nstytucyjnego w Polsce niz veta prezydenckiego.
Poniewaz, nie zaszly przeslanki odrzucenia ustawy Churalu, postanowilem z veta nie skorzystac, i ustawe podpisac pomimo pewnych zastrzezen. Uwazam, ze powyzsze wyjasnienie bylo potrzebne - tak by wyjasnic, szczegolnie nowym mieszkanca, czy przybysza zza granicy role ustrojowa mandragora i veta mandragorskiego. Zeby dac kolejny dowod na to ze krajem najbardziej demokratycznym jestesmy.
Khand
mandragor
Received on Sun 15 May 2005 - 01:14:43 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 20:29:27 CET