> To jest proste. Ale problem polega na czymś innym: no dobrze, uznamy,
> że są równorzędne. I co dalej? Jak pojadę do Wandystanu to będę tam...
> dalej diukiem, a więc - co?
Chodzi o rzecz, jak mniemam, następującą - mianowicie o to, by władze publiczne państwa przyjmującego miały obowiązek stosować odpowiednią tytulaturę wobec osób z tytułami.
Dla mnie jest to sprawa stricte prestiżowa, bowiem mandragor nie stanie się w Sarmacji księciem, ani książę w Wandystanie - mandragorem. Z uznaniem tytułów nie wiążą się także prawa polityczne; indygenaty są "poza zasięgiem" tej umowy.
PS. Podpisaną umowę ratyfikuję niezwłocznie po ratyfikacji w Wandystanie - tam tryb jest nieco dłuższy.
-- (-) Piotr Mikołaj.Received on Thu 24 Nov 2005 - 10:30:07 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:43:13 CET