Chciałam w tej sprawie się nie wypowiadać... bo to ja jestem redaktor
naczelną i ja dopuściłam ten artykuł, i uważam, że był niestety w dużej
mierze prawdziwy. Dlatego go dopuściłam. Pan Yottel jest zastepva redaktora
w Przesłańcu. Nie jest osobą publiczną i jest bezpartyjny, dlatego on pisze
o tym w co ja w sumie jestem zaangażowana. Ale... jest jedno ale w tym
wszystkim... pozowoli Pan, że jednak tego nie będę póki co roztrząsać tego
na forum publicznym. Jedno tylko pytanie.... czemu nie jest Pan na liście
PLI...? Autor faktycznie tych co coś robią potraktował "po łebkach", ale tak
to już jest, że łatwiej się krytykuje, a trudniej chwali... ale dziwię się,
że Pan teraz tak nagle ostro reaguje. To nie pierwszy numer gazety (mowie tu
nie tylko tu o przeslancu) ktory krytykuje PLI. Ale.... niech się Pan
zastanowi nad jedną rzeczą... czy faktycznie wszystko jest takie piękne? Bo
ja mysle, ze krytykowac jest co...
A tak odbiegajac od tematu... prasa jest po to by zwrocic uwage obywateli na
pewne sprawy..... ale ostateczna ocena i tak nalezy do nich, czyż nie?
pozdrawiam (wszystkich jednakowo),
K.S.
Received on Mon 05 Jan 2004 - 10:56:23 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:36 CET