Przeczytałem w "Przesłańcu" artykuł: "Partia ludzi... ignorujących".
Długo szukałem przynajmniej jednej wzmianki o Ministerstwie Kultury. Cóż,
nie znalazłem. Czy naprawdę jestem taki niewidoczny?
- sześć wydanych rozporzadzeń
- aktualizacja listy zabytków na stronie Ministerstwa
- dwa wydane biuletyny Ministerstwa Ministerstwa Kultury pt. "Scholander"
(trzeci juz jest napisany i niedługo zostanie wydany)
- organizacja dwóch konkursów
- sponsoring czasopisma "Czas Rosario"
- prace nad przebudową Ministerstwa
- liczne komunikaty Ministerstwa na Liście Scholandii
Ależ oczywiście, w porównaniu z innymi Ministrami zdaniem autora
artykułu to jest mizerny i niegodny nawet najmniejszej uwagi, czy też
wzmianki dorobek. Proszę zwrócić uwage, że poza tym pracuje dydaktycznie na
KUS i prowadzę synagogę. Bywam tez często w sobotę o 20:00 (ostatnio byłem
tam jedynym Ministrem z Rządu). Dziekuję autorowi artykułu i całej redakcji
"Przesłańca" za taka wspaniała opinie (a raczej o brak opinii) o mojej pracy
:-(((
Nie chce wypowiadac sie o innych Ministrach, mysle jednak że oni tez
zareagują w sposób odpowiedni.
Pozdrawiam i zyczę wiekszego obiektywizmu
Wiktor Koliński
Minister Kultury
Received on Mon 05 Jan 2004 - 02:01:51 CET