Re: Brak dostepu do kont jeszcze raz

From: cocacolatl <cocacolatl_usunto_at_pf.pl>
Date: Tue, 09 Dec 2003 19:43:02 -0000


> Drogi panie Cocacolatl powiem panu jak ma pan
> to zalatwic. A wiec pisze pan maila do ksiecia
> Galczynskiego. [...]
> Piotr Ligocki

Drogi panie Ligocki
Jesliby byl pan laskaw czytac to co pisze, to pewnie zauwazylby pan, ze do ks. Galczynskiego wyslalem juz dwa listy - w sobote i w niedziele. A jego adres wzialem ze strony banku. Na liste pcham ten temat, bo nie doczekalem sie reakcji ze strony jego ksiazecej mosci. Jesli wiec zechcialby pan poruszyc swoja znajomosc z jego ksiazeca moscia i zwrocic mu uwage, ze piastujac stanowisko szefa banku centralnego powinien poswiecac nieco czasu jego klientom, szczegolnie, jesli klienci ci zostali jakims dziwnym zrzadzeniem losu pozbawieni dostepu do swojego konta.
W ogole dziwie sie powsciagliwej (a scisle rzecz biorac zadnej) reakcji wladz na moja pisanine. Przeciez zmiany hasel i odcinanie dostepu do kont to objaw jakiejs awarii lub wlamania - jedno i drugie powinno postawic na bacznosc wszystkie sluzby informatyczne krolestwa (mnie przynajmniej by postawily, gdyby cos takiego zdazylo sie na CStocks), a tymczasem wszystko na co zdobywa sie Scholandia to pouczenia nt. dobrych manier w wykonaniu p. Ligockiego. Wolam wiec jeszcze raz: ludzie, w Narodowym Banku Scholandii dzieja sie cuda zmieniania hasel do kont! Czy zeby ktos sie powaznie tym zajal to musi cos takiego spotkac jakas scholandzka szyche?

C. Received on Tue 09 Dec 2003 - 11:43:14 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:35 CET