Witam
Panie Goudart, nie specjalnie rozumiem o co Panu chodzi. Szczerze
powiedziawszy nie zajmuje się moja firmą dlatego nie wiem jakie posiadam
licencje a jakie nie. Z tego co pamiętam licencja na wydobycie metali
kolorywych jest (była) możliwa do zakupu a jeśli nawet nie wystarczy się z
tym faktem zwrócić do odpowiedniego ministra czyli ministra gospodarki.
Nie specjalnie też rozumiem co oznacza stwierdzenie "afera rybna" więc jeśli
Pan chce minie o coś oskarżać to prosze nie rzucać hasel tylko konkretnie i
to do sądu tam mozemy porozmawiać jeśli uważa Pan że jestem zamieszany w
cokolwiek. Kryminalisty nie pozwole z siebie ropbić na podstawie jakichś
czczych plotek!! Szczególnie osobie takiej jak Pan, czyli osobie wysoce
niekompetentnej nie wywiązującej się ze swoich zobowiązań. Nie jest tajemnicą
iż obiecał Pan "zrobić" prestiż i nie wywiązal się ze swego zobowiązania.
Dlatego prosze najpierw popatrzeć na siebie, potem dokładnie zapoznać sie z
tym co w Scholandii się dzieje na koniec zaś wypowiadać się. Tak się już
przyjeło i należy do dobrego tonu najperw wiedzieć coś, potem szukać dziury w
całym.
--
Nadin de Belli
Received on Mon 08 Dec 2003 - 11:36:53 CET