Re: [scholandia_xo_pl] Re: Kredyty i giełda

From: WCWI <wcwi_usunto_at_icpnet.pl>
Date: Sat, 15 Nov 2003 11:04:18 +0100


> Być może nie rozważyłem niektórych kwestii (np. co się stanie jeżeli nowy
> obywatel za radą pana Jumpera zacznie inwestować na giełdzie i wszystko
> straci, albo co z tego, że nawet w ciągu tygodnia zgarnie z giełdy te 400
> arm i co za nie można kupić-prawie nic, lub innych kwestii).

Ależ proszę Pana! Gielda nie jest przede wszystkim po to, by nowy obywatel na niej gral, spekulowal i w ten sposob zarabial! To musialby być przecież szaleniec. A ze strony panstwa , gdyby mialo tak idiotyczne cele dla Gieldy, o wiele prosciej i szybciej byloby zalozyc kasyno z ruletką i Black Jackiem - tam wlasnie bez potrzeby uczenia sie czegokolwiek kazdy moglby ryzykowaci stracic lub wyfrac. Tlumacze po raz kolejny na tej liscie: Gielda jest wlasnie po to, żeby osoba, mająca dobry pomysl na firmę i MAŁO pieniędzy (za malo!) na realizacje tego pomyslu, mogla: a) wejsc z kims w spolke i w ten sposob uzyskac dodatkowy kapital, dzielac sie jednak zarowno wydatkami, jak i zyskami b) i to najwazniejsze: uzyskac kapital dla swojej firmy, aby dokonac zamierzonych inwestycji od graczy gieldowych. Oni kupuja akcje, pieniadze ida do kasy firmy i firma ma ten kapital, ktorego potrzebuje, by ruszyc z planowana inwestycja. Ocywiscie wlasciciel firmy musi podzielic sie zyskiem z akcjonariuszami, ale za to:
- nie musi prosic nikogo o kredyt
- nie musi splacac rat ani odsetek
zas panstwo (czy Bank państwowy) nie ryzykuje pieiedzy na tzw zle kredyty. I prosze zrozumcie to ci wszyscy, ktorzy dotad nie chcieli ruszyc mozgami: Odkąd Scholandia ma zrownowazony budzet, czyli nie wlewa ksiezycowych pieniedzy w dowolnych sumach do systemu, nie ma po prostu pieniedzy na dawanie dowolnej osobie, ktora tylko zechce poprosic dowolnych sum (np 12 tys na elektrwnie, 4 do 6 tys na fabrykę) dowolnej osobie bez zadnych zabezpieczen. To dopiero bylby bezsens! I to byloby nierealne: - Panstwo musi dbac o budzet i tych pieniedzy po prostu nie ma! Ktore realne panstwo daja ludziom bez grosza i bez gwarancji, powiedzmy, 80 milionow, by sobie postawili fabryke, bo tak im sie chce? - A sami ludzie: czy wrealnym swiecie ktos moze sobie przyjsc do banku (mniejsza o to, jakiego) i powiedziec: wlasnie zarejestrowalem elektrownie! Dajcie mi prosze 10 milionow, to ja wybuduje! Udzial wlasny: 100 zlotych! Przeciez to absurd! I tan, co o to wnioskuje mowi jeszcze, że to byloby urealnienie! Kon by sie usmial!

Pan Ligocki pisze:
Uważam jednak, że postulaty obywateli
powinny być rozważone. Proszę też, abyśmy dali szansę wszystkim równą i nie blokowali rzeczy już wymyślonej - kredytów. W końcu chemy uczynić ten świat jak najbardziej podobny do realnego.

Wlasnie!!!! Kredydt sie urealnia, to zanczy gosc, co ma 100 a kieszeni i nieruchomosc warta 200 dostanie maksimum 1500 arm kredytu (to i tak wiecej, niz w realu) i potrtzebuje na to zyrantow. Co w tym nienormalnego, nierealnego? Zwlaszcza że w kreju realnym by go scigali, gdyby nie oddal, a ze Scholandii moze sobie po prostu odejsc! I bezkarnie wczesniej wydac swoj kredyt, na co chce, poszalec i wystrychnac wszystkich na dudka! Dosc tego! Zajrzyjcie po rozum do glowy a potem atakujcie ludzi, ktorzy postanowili wlasnie UREALNIC symulacje!
 Jeszcze cos poradze: Jak tak dbacie o bezrobotnych nowych obywateli, to zaczniejcie rozawiac o wirtualnej pracy dla nich, i otwieraniu coraz to nowych galezi gospodarki i produkcji, a nie o kredytach, ktore pobiora i dalej nic z tego nie wyniknie!
FvS Received on Sat 15 Nov 2003 - 02:04:22 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:35 CET