Re: Kredyty i giełda

From: Jean Paul Goudart <jpseti_usunto_at_poczta.onet.pl>
Date: Fri, 14 Nov 2003 17:34:44 -0000


>Kogo w realnym życiu stać na stworzenie
> od podstaw dużej firmy? Żadko kto dysponuje takim kapitałem.
Dlatego też
> większe firmy (również w Polsce) to spółki akcyjne.

a kogo stac na to w scholandi?

Zrobilem mala analize ceny towarow znajdujacych sie na bazarze. Pominołem wystawione budynki oraz firmy panstwowe.

 wartosc towarow obywatel

 9 593.20    	Nadin De Belli - Suma
 3 341.00    	Adam Piątkowiak - Suma 
 1 680.00    	Bartek Wieczorek - Suma
 1 345.00    	Marcin Wilczarski - Suma
 1 332.40    	Kuba Lamperski - Suma
 1 079.60    	Paweł Wilczyński - Suma
 603.00    	Michał Strudziński - Suma
 489.00    	Magda Bibinska - Suma
 318.00    	Aleksander Wittle - Suma
 275.00    	Jean Paul Goudart - Suma
 266.00    	Piotr Ligocki - Suma
 198.00    	Catalina Pomerania - Suma
 147.00    	Michał Knobel - Suma
 136.74    	Piotr Kalmus - Suma
 119.00    	Armin Frederik - Suma
 45.00    	Sergiej Kanikov - Suma
 26.40    	Cocacolatl Lemoniadowy - Suma
 12.00    	Piotr Jackowski - Suma

Nieudzielanie kredytow pozwoli zatem Panu Nadinowi na utrzymanie sie nie tylko u władzy politycznej ale i gospodarczej przez wiele miesiecy.

>Stworzą spółkę akcyjną. Wtedy obywatel zaglądający na giełde wykupi
>pewną
>ilość akcji i zapewni firmie kapitał początkowy. Potem już wszystko
>się może
>zdarzyć.... jakie są możliwości, to już nie będę się wgłębiał,
>ponieważ są
>osoby bardziej biegłe w tych sprawach. Przypominam tylko, że własnie
>dla
>takich ludzi m.in. powstała giełda.

Prawdopodobnie giełda wcale nie powstała dla osob biednych (poczatkujacych z 200ar) ale właśnie dla takich potentatow jak Pan Nadin.Zgodnie z zasadami panujacymi na giełdzie jesli Pan Nadin zainwestuje te ok 10.000ar to bedzie mogł kontrolować firmy o wartosci 20.000 ar.

Do imperium pana Nadina nalerzy ponadto: Fabryka(tak zapewne bylo przed reforma)(6000ar),Sklep(4000ar),Zakład rybny(2500ar).Zapewne sa jeszcze jakies zakłady wydobywcze sadzac po sprzedawanych towarach(choc niektore zapewne pochodza ze starej fabryki)ropa naftowa,komputer program, zelazo,armatura,maszyna prosta,metale kolorowe,maszyna złozona,chemia,szkło. Ciekawa pozycja jest sprzedarz w sklepie miesa/ryb/nabialu co sugeruje iz Pan Nadin posiada rowniez ukryta przed swiatem farme miesna(3500ar) chyba ze dokonuje tylko wyprzedarzy zapasow.

Powyzsze jasno wykazuje dlaczego ministrowi finansow nie spieszy sie z uchwaleniem ustaw antykoncentracyjnych.Obecnie zbiera on zapewne środki (stad oproznianie magazynow) na budowę nowych zakładów produkcyjnych lub do wejscia na giełdę).

Jean Paul Goudart

Ps.Z moich ocen wynika iz dysponujac zakladami o wartosci 60.000ar mozna samemu kontrolowac produkcje kazdego scholandkiego dobra.

Ps2.Co w tym złego ze ktos ma kilka firm? Osoba która posiadajaca jeden zakład produkujacy polfabrykat i drugi produkujacy gotowe elementy z tego polfabrykatu nie placi podatku obrotowego w czasie tej produkcji.W normalnych warunkach wprowadza sie podatek od wartosci dodanej(Vacik).U nas jest on technicznie trudny do wprowadzenia dlatego nalerzaloby pozostajac przy podatku obrotowym wprowadzic zakaz kupowania duzej grupy takich zakladow produkujacych polfabrykaty przy jednoczesnym kupowaniu lub wydluzajac lancuch dostaw lub go poszezajac obnizyc podatek obrotowy. Received on Fri 14 Nov 2003 - 09:35:13 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:35 CET