RJC> Hello WCWI,
Mam ochotę zabrać głos w dyskusji, ale najpierw się przedstawię. Nazywam się Zakrza. Pochodzę z Dreamlandu. Jestem tam Przewodniczącym Rady Weblandu(to organ kolegialny jednej z najaktywniejszych prowincji Dreamlandu), formalnie Premierem Weblandu, Ministrem Spraw Wewnętrznych Weblandu, członkiem Izby Poselskiej Dreamlandu, Vicemarszałkiem owej Izby, Ambasadorem Dreamlandu w Cesarstwie Aztec. Za wkład w pracę na rzecz Dreamlandu zostałem uhonorowany tytułem vicehrabiego. Postanowiłem sie wybrać w podróż turystyczną do sojuszniczego kraju - Scholandii. Podróż zacząłem od zapisania sie na waszą listę.
I przeglądając pocztę która do mnie dochodzi, zapragnąłem się wypowiedzieć na jeden z poruszanych tematów. Pana Czekańskiego znam jeszcze z czasów kiedy byłem mieszkańcem Sarmacji. I zawsze miałem go osobę reprezentującą wysoki poziom kultury osobistej. I zauważyłem że nie traktujecie go zbyt przyjaźnie. Pan Czekański napisał że scholandscy(przepraszam za ewentualną złą odmianę) urzędnicy traktują mieszkańców jak petentów. Nie wiem czy to norma, czy tak sie zachowujecie tylko względem pana Czekańskiego, ale jestem zdania że takie traktowanie obywatela jest szkodliwe dla wirtualnego państwa. Traktując mieszkańca jak petenta zniechęca się go do wirtualnego państwa. Przecież wirtualne państwo jest dobrowolne, a często tu ludzie sie zapisują by uciec od naszej polskiej rzeczywistości(to jeden z powodów, ale zapewne nie jedyny). Nowy mieszkaniec widząc że traktuje się go jak petenta, dochodzi do wniosku że to państwo niczym sie nie różni od naszego polskiego. Więc pomyśli sobie:"Po co ja się tu właściwie zapisałem". To na pewno nie przysporza nowych obywateli wirtualnym państwom. Należy traktować mieszkańców zgłaszających się o pomoc jak klientów. Z dośwadczenia wiem że to trudne, ale trzeba się starać.
Drugą sprawą jest wnioski do ministra powinny iść prywatną drogą. Na tym polega netykieta w wirtualnych państwach. Według mnie jest dopuszczalne naciąganie tej zasady gdy na liście jest cisza. Ale o ciszy na waszej liście dyskusyjnej nie ma mowy.
Przyznam rację również tym, którzy mówią, że nie ma gwarancji rentowności każdego interesu, zarówno w rzeczywistym, jak i wirtualnym świecie.
Krótko mówiąc jestem zdania że pan Czekański popełnił błąd, ale kara za ten błąd był niewspółmierny do wyrządzonych krzywd.
W>> A po co ma podawac? To on jest ministrem finansow, a pan petentem. Nawet tu W>> wychodza panskie maniery wielkiego pana, ale zza wody. Urzedy i organa W>> panstwowe nie są lokajami! Niech pan sobie znajdzie jego GG na stronach W>> ministerstwa, tak jak wszyscy Scholandczycy! Po to sa strony ministerstw. W>> Czy w realnych panstwach urzedy panstwowe wysylają obywatelom do domu swoje W>> adresy? Samemu trzeba je znalezc i nie jest to zaden problem: tak w realu, W>> jak i w Scholandii. RJC> Ja sobie przez chwile cos przemyslalem. Juz nie chce nic wiedziec. Nie RJC> moja sprawa. Firma moja moze w kazdej chwili zbankrutoac, bowiem jejRJC> stan posiadania jest mniejszy niz zaciagniety kredyt. W sumie nie moj RJC> bol skoro firma zbankrutuje.
RJC> Ja juz nie chce nic wiedziec. Postaram sie splacic kredyt w calosci i RJC> to jescze w tym roku. Majac na zapas kolejne dwa miesiace. Ciekawe czy RJC> udalo sie to komukolwiek. RJC> Co dalej? Nie wiem. Podejscie Wladz do zwyklego szaraczka jestRJC> zatrwazajace. Olewka ponad wszystko. Zapominacie Panowie o jednym. WY RJC> JESTESCIE TU DLA NAS, a nie my dla Was... Tyle.
RJC> **** RJC> Robert Janusz markiz Czekański RJC> Kanclerz Rządu Księstwa Sarmacji RJC> http://www.rzad.sarmacja.prv.pl RJC> http://www.cstocks.prv.pl/cstocks.php?ref=102 RJC> rczekan_usunto_at_idea.net.pl RJC> "Chcę mieć Pani umysł RJC> w swojej upiornej kolekcji, RJC> Myśli wysącze przez słomkę,
RJC> --
Pozdrawiam
vicehrabia Zakrza
Received on Tue 11 Nov 2003 - 06:07:52 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:35 CET