Panie Czekański
Widzę, że rzeczywiście jest pan biedny. Jeśli rzeczywiście będzie pan przymierał głodem, to niech się pan zgłosi, to dam panu na jedzenie. To była ironia.
Niech pan nie próbuje działać na litość i nie przybiera postawy dziecka, któremu zabrano lizaka. To umiejsza rangę tych wszystkich tytułów jakie pan posiada. Poza tym na pewno jako profesor politechniki ma pan godziwy zarobek, wiec proszę nie robić scen.
Received on Tue 11 Nov 2003 - 05:04:39 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:35 CET