W> A po co ma podawac? To on jest ministrem finansow, a pan petentem. Nawet tu W> wychodza panskie maniery wielkiego pana, ale zza wody. Urzedy i organa W> panstwowe nie są lokajami! Niech pan sobie znajdzie jego GG na stronach W> ministerstwa, tak jak wszyscy Scholandczycy! Po to sa strony ministerstw. W> Czy w realnych panstwach urzedy panstwowe wysylają obywatelom do domu swoje W> adresy? Samemu trzeba je znalezc i nie jest to zaden problem: tak w realu, W> jak i w Scholandii.
Ja sobie przez chwile cos przemyslalem. Juz nie chce nic wiedziec. Nie moja sprawa. Firma moja moze w kazdej chwili zbankrutoac, bowiem jej stan posiadania jest mniejszy niz zaciagniety kredyt. W sumie nie moj bol skoro firma zbankrutuje.
Ja juz nie chce nic wiedziec. Postaram sie splacic kredyt w calosci i to jescze w tym roku. Majac na zapas kolejne dwa miesiace. Ciekawe czy udalo sie to komukolwiek.
Co dalej? Nie wiem. Podejscie Wladz do zwyklego szaraczka jest zatrwazajace. Olewka ponad wszystko. Zapominacie Panowie o jednym. WY JESTESCIE TU DLA NAS, a nie my dla Was... Tyle.
"Chcę mieć Pani umysł
w swojej upiornej kolekcji, Myśli wysącze przez słomkę, a uczucia wypiorę w pralce,
--Received on Tue 11 Nov 2003 - 04:41:41 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:35 CET