Ostatniej nocy dużo płakałem, nie mogłem spać, cała sprawa mnie dręczyła...
Przyznaje, że traktowałem Scholandie jako zabawę. Teraz zrozumiałem, że tak nie jest. Scholandia była tym czego potrzebowałem, tym czego w moim życiu zawsze mi brakowało. Zrozumiałem to za późno... Ktoś kiedyś powiedział, że człowieka poznaje się nie po tym jak zaczyna, ale jak kończy. Ja mimo wszystko uważam że skończyłem dobrze. Dlaczego ? Ktoś z Was się spyta? Sądze, że moja skrucha była prawdziwa, płynęła z głebi serca. Potrafie przyznać się do winy i potrafię powiedzieć sobie prosto w oczy, że zrobiłem źle... Chciałbym przeprosić następujące osoby za moje złe względem ich zachowanie. Wiem, że rzeczy, których się dopóściłem są nie wybaczalne, ale chce to poprostu zrobić...
Przeproszenia proszę wierzcie mi kieruję z głebi serca:
Michał Strudziński - to względem niego najwięcej zawiniłem i to mu jestem winny przeprosiny w pierwszej kolejności. Proszę wierzcie mi to wspaniały człowiek !
Nadin de Belli - powiem tylko przepraszam. Sądzę, że jest to człoweik, którego jakby nie było zapamiętam na zawsze...
Karina Stachowiak - cóż ... przepraszam.
Armin Frederik - wstydze się tego co zrobiłem temu człowiekowi... Tym bardziej, że robiłem to za jego plecami. Teraz już tak nie uważam. Jest to wspaniały władca, imponuje mi swoją mądrością. A cóż zrobiłem... Nie chce go tutaj urażać... W rozmowach z innymi nie przyzwoicie go nazywałem
Przeprosić także chciałem wszystkich tych, których uraziłem, a nie zostali tu wymienieni.
No cóż... Received on Tue 11 Nov 2003 - 01:23:58 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:35 CET