No, pan akurat jest znanym bezboznikiem, przynajmniej tyle wiem z naszej literatury:-) Totez nie oczekuje, zeby pan podsluchiwal modlitwy po swiatyniach. Wypowiadac sie w kwetsii ich tresci tez pan chyba jednak nie powinien, jako laik :-) Natomiast dobrze pamietam, jak sie starsznie przejeto jedna tylko falszywka z okresu mojej regencji. Jakis niezydentyfikowany osobnik udawal mnie na jakims kongresie (czat), na ktorym mnie nie bylo i powiedzial jedno zdanie "w moim imieniu", w odpowiedzi na co Sarmacja zerwala sojusz. Z czego wynika, ze bardzo sie przejmowala nawet nieautoryzowanymi moimi wypowiedziami, he? FvS Received on Mon 03 Nov 2003 - 11:46:22 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:35 CET