Re: Komunikat Sadu Krolewskiego w sprawie spraw prowadzonych w postepowaniu nieprocesowym

From: Jean Paul Goudart <jpseti_usunto_at_poczta.onet.pl>
Date: Mon, 03 Nov 2003 16:14:09 -0000


> Szerze. Uwazam, ze dosc niepowaznie sie Pan
> zachowal, wiec zostal Pan niepowaznie potraktowany - takie odnosze
wrazenie.
> Ja najpierw zglosilbym sie do Komisji Wyborczej
Pisanie maili do komisji wyborczej albo rozmowy przez GG własnie to wydawało mi sie niepowarznym.Skorzystałem z przewidzianej prawem drogi. Może zeczywiscie nalerzało poczekać dłużej.Wydawało mi sie iż właśnie taki tryb postepowania bedzie najlepszy. W czasie ciszy wysłałem tylko dwa maile. 1.(w przeddzien wyborow)w sprawie konkursu ogloszonego przez pana Kalmusa
2.(na 3 dzien wyborów)Z informacją o złożeniu pozwów Nie chodzilo mi zatem o rozgłos sprawy ale o zwrócenie uwagi samych kandydatów na ich zachowanie podczas wyborów.Które w moim mniemaniu godziło w interesy Scholandi.

Próba urealnienia procesu wyborczego spotkała się z buzliwą reakcja pozwanych.Uragano nie tylko mojej osobie ale i sadom a jak pozakazłem w jednym z maili pośrednio władzy książecej.

Nasza demokracja nie zdołała jednak w pełni odwzorować procesów zachodzacych w realnym Państwie.Na wzorcu realnych państw zbudowaliśmy potezny system prawno-ustawodawczy ale wciąż mamy problem z kierowaniem tym Okretem.Okret ten rozbił dzis nie tylko jeden z pozwów ale i dwie ustawy.

Ja ze swojej strony uważam sprawę ostatnich wyborów za zakonczoną.

Mam nadzieję iz w następnych wyborach kandydaci,członkowie parti,członkowie komisji wykazą się większą odpowiedzialności.

Mam nadzieję że nasza prasa zacznie w koncu prowadzić dzinnikarstwo śledcze oraz robić niezalerzne analizy i to ona bedzie poruszać takie sprawy a nie sprzedawca zywności któremu zamarzyły się demokratyczne wybory.

Jean Paul Goudart

PS.:W związku z mam nadzieję nie tylko chwilowymi zachetami do pozostania w Scholandi jakie napłyneły do mnie oraz z przeprosinami wystosowanymi przez Pana Patryka(dziękuje) postanawiam pozostać w Scholandi(ku zmartwieniu niektórych) i dalej ofiarnie działać dla jej dobra(niezawsze jednakowo pojmowanego).
PS2.:Zapewne wielu mówiło iż zostanę.Poprostu jestem uzalerzniony. Received on Mon 03 Nov 2003 - 08:14:44 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:35 CET