Sytuacja niektórych gałęzi gospodarki

From: Piotr Kalmus <p.kalmus_usunto_at_wsisiz.edu.pl>
Date: Thu, 23 Oct 2003 23:35:34 +0200


>Zastanawiam sie czy to zgodne z prawem... Pomysl nie jest zly, ale to
>taki troche akt desperacji. Moim zdaniem tradycyjne, konserwatywne
>metody - oprocentowane kredyty to lepsze rozwiazanie na leniwych
>kredytobiorcow. Nikt nie moze nakazac kredytobiorcy splate kredytu w
>zaleznosci jaki ruch walutowy generuje. Ma czas do splacenia i odsetki
>powinny rosnac. A czy zrobi to na poczatku czy na koncu - jego sprawa.

Chciałbym zauważyć, że by zacząć jakoś działać gospodarczo, trzeba wziąć kredyt mionimum 3 tysiące. Ja własnie tyle wziąłem. Dochody miesięczne apteki wynoszą 35 ze sprzedaży 10 z reklamy pana Knobla. Biorac pod uwagę, że zyski bedę przeznaczał wyłacznie na spłatę kredytu, a nic nie będę brał na siebie spłacę kredyt po 5 latach realnych(wersja optymistycna). Zapewniam, że farmerzy mają podobnie.

W sytuacji takiej jaka jest absurdalne wydaje mi się oprocentowanie kredytów.

Ostatnio na liście sam pan mówił o dotowaniu i pomoc przy spłacaniu kredytów przez państwo. Ten sposób wydaje mi się rozsądny, bo jest prostproporcjonalny do sprzedaży. Received on Thu 23 Oct 2003 - 14:35:40 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:35 CET