Jeśli mi Pan da 48h dobę to mogę wydać więkzy numer, nie ma psrawy. Jest środek tygodnia, a ja nie siedzę z nogami na stole... Mam jeszcze sporo innych zajęć, tak jak każdy, w realnym życiu. A Pan sobie nie zdaje nawet sprawy ile pracy jest przy wydawaniu każdegho numeru. Gdybym żyła tylko v-życiem, to ok, nie ma sprawy. Ale niestety...
K.S. Received on Thu 23 Oct 2003 - 13:34:28 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:35 CET