Re: Demo - Febus - Kameleon

From: cocacolatl <cocacolatl_usunto_at_pf.pl>
Date: Wed, 15 Oct 2003 22:33:23 -0000


> C> Pragne przypomniec i zwrocic pani uwage, ze burze rozpetalo
> C> upublicznienie przeze mnie demo sprzedajace dostep do strony
> C>Spectatora, a moje roszczenia nie dotycza uzycia konkretnych
> C>funkcji jezyka PHP, ale ogolnej idei, jak wykonac platny
> C>dostep do dobr takich jak strony WWW.
>
> Szanowny Panie, idea nie pochodzi od Pana a od Pana Bartkiewicza,
> ktory PIJACA i MNIE osobiscie nekal tygodniami zebysmy to zrobili.

To czemu, pzez tych kilka tygodni nic nie zrobiliscie, skoro red. Bartkiewicz nekal was idea pobierania plikow od sprzedawcy, przetwarzania ich w taki czy inny sposob i serwowania ich odbiorcy? Ba, nawet jeszcze 15.05 p. pijac daje wyraz braku zrozumienia tego co robi to male demo i przyznaje sie do bezradnosci w pisaniu skryptu sprzedazy
( http://groups.yahoo.com/group/scholandia_xo_pl/message/661 ) Czytajac nasza wymiane listow z okresu 14-15 maja widac, jak dociera do pana istota problemu i pojawia sie zrozumienie rozwiazania zastosowanego przeze mnie.

> Prosze wskazac mi gdzie opisal Pan szczegoly
> techniczne swojego rozwiazania (podawal kod
> lub jego opis) i nie mydlic (ludziom,
> ktorzy sie nie znaja) oczu twierdzeniem ze serwer
> udaje przegladarke, bo to zupelnie niekonkretny
> i malo scisly opis technologii, ktorej Pan uzyl
> - nie wynika z tego nic, a napewno nie stanowi
> dowodu w jakiejkolwiek sprawie.

Jak widac, jednak dla niektorych cos z tego wynika - Febus dziala. Faktycznie, nie podalem nigdzie kodu, ani szczegolowego opisu, ale to co opisalem w zupelnosci wystarcza do zrozumienia istoty sprawy (przynajmniej mnie by wystarczylo). A uzylem takiego a nie innego opisu, bo po pierwsze nie jestem informatykiem, a po drugie pisalem na liste, ktora czytaja rowniez nieinformatycy

> Skoro tak Pan sie upiera przy swoim, to pozwole
> sobie zauwazyc ze demo dla Spectatora bylo w
> kilku procentach tym czym jest Febus.
> - Nie parsowal Pan niczego, linki nie
> dzialaly dobrze, obrazki sie nie
> otwieraly.
> - Dostep nie byl na zaden okreslony czas
> - Strona nie byla w zaden sposob zabezpieczona
> ani kodowana
> - Efekt sprawdzania konta zalezal od komunikatow
> banku, ktore moga sie w kazdej chwili zmienic
> - Istniala mozliwosc przejmowania hasel

Oczywiscie. Skoro jest pan tak spostrzegawczy, to powinien pan rowniez zauwazyc, ze to demo bylo podczepione do listu z zapytaniem do red. Bartkiewicza, czy tak sobie wyobraza sprzedawana gazete. To nie byl gotowy system, a jedynie zasygnalizowanie mozliwosci z prosba o zglaszanie sie zainteresowanych. Pominiete byly obrazki i nie bylo istotnych linkow. Skrypt nic nie parsowal, bo nie bylo co parsowac. Strona nie byla kodowana, bo nie ma takiej potrzeby, wystarczajacym zabezpieczeniem jest maskowanie URL. Efekt sprawdzania konta musi zalezec od komunikatu z banku, bo nie mam dostepu do baz danych banku. Komunikaty oczywiscie moga sie zmienic, ale zmienic moze sie wszystko. Oczywiscie moze byc problemem zlosliwosc niektorych systemowcow, ktorzy celowo dla pognebienia i wyniszczenia uprzykrzonego oponenta beda zmieniac komunikaty kilka razy w tygodniu lub uniemozliwia do nich dostep, ale wychodze z zalozenia ze nikt nie bedzie dla niskich pobudek narazal na szwank dobrego imienia panstwa i interesow swoich wspolobywateli.

> Prosze powiedziec, skad pan czerpal natchnienie?

Rozwinalem to co juz mialem.

> Zatem... do zobaczenia w Sadzie :>
> Cale szczescie ze Sedzia zna sie na
> sprawach systemowych, wyrok z pewnoscia
> bedzie sprawiedliwy.
> jumper mailto:jumper_usunto_at_w...

Prawde mowiac, uczestnicze w scholandzkiej rzeczywistosci juz kilka miesiecy i juz nie mam zludzen.
C. Received on Wed 15 Oct 2003 - 15:33:25 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:35 CET